Minister zdrowia broni limitu stawek dla lekarzy. "Odpowiedni moment"
± Szefowa resortu wskazała, wskazuje, że decyzja o maksymalnej stawce godzinowej ma wyznaczyć granicę po doniesieniach o wynagrodzeniach sięgających 3 mln zł rocznie i stawkach 26 tys. zł za godzinę w spółkach lekarskich.
± - Kiedy pojawiły się informacje w przestrzeni publicznej o zarobkach na poziomie 3 mln zł rocznie, o pracy spółek lekarskich za 26 tys. zł za godzinę, to myślę, że nadszedł odpowiedni moment na postawienie granicy. To jest sytuacja, która wymaga reakcji. Na to nie ma zgody - powiedziała mówi ministra zdrowia w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
± Jolanta Sobierańska-Grenda oceniła, ocenia, że proponowana maksymalna stawka 240 zł za godzinę została uczciwie wyliczona. Zaznaczyła Zaznacza też, że ministerstwo pozostaje gotowe do rozmów ze środowiskiem lekarskim.
± - Lekarze doskonale wiedzą, że z decyzji dotyczących tzw. kominów płacowych na pewno się nie wycofamy - powiedziała mówi po czwartkowym spotkaniu z Naczelną Radą Lekarską.
± Ministra zdrowia odniosła się też do e-kolejki, którą resort chce wprowadzić do końca tego roku. Wyjaśniła, Wyjaśnia, że pacjent ma dostać informację o terminach leczenia i możliwość wskazania konkretnego szpitala, jeśli zależy mu na wybranej placówce.
± - System ma uporządkować zasady oczekiwania i zapewnić transparentność, a nie zastępować procesy kliniczne - podkreśliła. podkreśla. Jednocześnie decyzje medyczne i organizację pracy oddziału nadal ma prowadzić szpital.