Ćwiczą pacyfikację protestów na Białorusi. Sytuacja się zaogni?
± Od kilku miesięcy manewry prowadzą m.in. OMON, wojska wewnętrzne MSW i drogówka; służby drogówka. Służby mają przy tym blokować centra miast na czas działań szkoleniowych. Żyhar zwraca uwagę, że wcześniej podobne przygotowania pojawiały się głównie przed kampaniami wyborczymi, a teraz w kalendarzu nie ma wydarzenia, które naturalnie by je tłumaczyło.
± Wskazał dwie możliwe przyczyny: - Pierwsza to puste lodówki Białorusinów, gdy ludzie wyjdą na ulice z bezsilności. A druga to zmiana formy udziału Białorusi w wojnie na w Ukrainie - dodał. Od kilku tygodni Ukraińcy ostrzegają, że Mińsk może wspomóc Rosję w konflikcie.
± - Na chwilę obecną nagłej mobilizacji na Białorusi nie ma, ale to nie oznacza, że jej nie będzie - zaznacza. zaznaczył.
± Według Żyhara o mobilizacji na Białorusi przesądzałby zakres ewentualnego wykorzystania jej terytorium. - Gdyby Białoruś miała zostać obszarem wyjściowym nowej pełnowymiarowej ofensywy, wtedy obok rosyjskiej mobilizacji odbędzie się też białoruska mobilizacja. Jeśli Białoruś miałaby być jedynie obszarem, z którego będą zadawane uderzenia lotnicze, rakietowe i dronowe, co wymaga jedynie wykorzystania istniejących sił i infrastruktury wojskowej, wtedy mobilizacji nie będzie - wyjaśnia. wyjaśnił.