Koniec obławy na pumę w Zachodniopomorskiem
− Według wstępnych ustaleń puma ma trafić do poznańskiego ogrodu zoologicznego. Ostateczna decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła.
+ Jak przekazał burmistrz Polanowa Grzegorz Lipski, samica pumy jest pod fachową opieką weterynaryjną, czuje się dobrze. Trafi do zoo w Poznaniu.
+ Na razie puma przebywa w Ośrodku Rehabilitacji dla Dzikich Zwierząt w Buszynie. Nie była wychudzona. Spała, była po podaniu leków sedacyjnych. Lekarze ocenili jej stan na dobry. Ok. godz. 3 nad ranem zaczęła się wybudzać. Zrobiła to bezproblemowo. I rano była już na nogach - mówi prowadząca ośrodek Katarzyna Lesner, szefowa Fundacji dla Dzikich Zwierząt „Larus”.
+ To właśnie Lesner wypatrzyła pumę w trawie.
+ Tak się zakamuflowała, że prawie na nią weszłam. Potem to już była lawina współpracy wielu ludzi – gminy, lekarzy, mieszkańców, prof. Rafała Kowalczyka z PAN. Wszyscy działaliśmy przy odławianiu pumy – zaznaczyła prezeska fundacji „Larus”.
+ Nadal nie wiadomo, skąd puma wzięła się w zachodniopomorskich lasach. Służby nie mają zgłoszenia o ucieczce pumy z zoo czy z prywatnej woliery.