Treść
± Według prawnika biegli wydający opinię byli mieli być nieobiektywni. W poniedziałek 13 lipca sąd wysłuchał pierwszej mowy końcowej w procesie odwoławczym, który dotyczy ewentualnych błędów w leczeniu zmarłego w 2006 r. Jerzego Ziobry.
± Oskarżeni przez rodzinę pacjenta i prokuraturę czterej lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego, zostali przez sąd pierwszej instancji uniewinnieni. — Wyrok dotknięty był istotnymi uchybieniami — stwuerdził w poniedziałek pełnomocnik Krystyny Kornickiej-Ziobro Adam Gomoła.
± Adwokat wniósł o uchylenie wyroku a w mowie końcowej zarzucał, że sąd pierwszej instancji miał nie był byź bezstronny. Stwierdził, że oskarżycielka posiłkowa Krystyna Kornicka-Ziobro była miała być traktowana "niemalże jako sprawca, a nie jako ofiara", a sąd miał nie brał brać pod uwagę, że była to "pokrzywdzona, ofiara przestępstwa". Pełnomocnik twierdzi, że brak bezstronności przejawiał miał przejawiać się również na etapie zadawania pytań i protokołowania odpowiedzi.
± Natomiast Gomoła sformułował zarzut braku obiektywizmu biegłych wydających opinię dla sądu pierwszej instancji w 2015 r. Według prawnika pomiędzy oskarżonymi a biegłymi istniały powiązania naukowe, finansowe i towarzyskie. Kwestionował też opinię uzupełniającą, która zaważyła na wyroku uniewinniającym lekarzy, a także wiarygodność dokumentacji medycznej, twierdząc, Stwierdził, że obrona stworzyła miała stworzyć mit na temat stanu Jerzego Ziobry w momencie przyjęcia do szpitala, starając się przekonać sąd, że chorował on na ostry zespół wieńcowy. Ponadto przekonywał, że stan pacjenta miał nie być tak ciężki, a lekarze mieli według niego popełnić błędy diagnostyczne.
± "Nie proszę sądu o współczucie. Proszę o sprawiedliwość. Proszę o rzetelną ocenę dowodów. Proszę o uchylenie wyroku pierwszej instancji, ponieważ w moim najgłębszym przekonaniu ten wyrok nie wytrzymuje konfrontacji z materiałem ujawnionym w postępowaniu odwoławczym, a szczególnie z tym, co wynika z opinii biegłych z Lozanny" — oświadczyła Krystyna Kornicka-Ziobro.
− — Wyrok dotknięty był istotnymi uchybieniami — mówił w poniedziałek pełnomocnik Krystyny Kornickiej-Ziobro Adam Gomoła.
+ Natomiast Gomoła sformułował zarzut braku obiektywizmu biegłych wydających opinię dla sądu pierwszej instancji w 2015 r. Według prawnika pomiędzy oskarżonymi a biegłymi miały istnieć powiązania naukowe, finansowe i towarzyskie. Kwestionował też opinię uzupełniającą, która zaważyła na wyroku uniewinniającym lekarzy, a także wiarygodność dokumentacji medycznej.