Pięć godzin ataków, sojusznik USA informuje o stratach. Grożą odwetem, "prawo do odpowiedzi"
± Zginął obywatel Indii, sześciu innych oraz dwaj Ukraińcy są ranni - to bilans irańskiego ostrzału w cieśninie Ormuz dwóch tankowców należących do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według władz w Abu Zabi do ataku użyto pocisków manewrujących. Tymczasem USA informują, że zakończyły kolejną falę ataków na Iran, która trwała pięć godzin. Teheran twierdzi, że w odwecie zaatakował w Bahrajnie Bahrajn i Jordanii. Jordanię.
± Wcześniej ministerstwo resort obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich powiadomiło, powiadomił, że dwa należące do tego kraju tankowce zostały ostrzelane irańskimi pociskami manewrującymi w cieśninie Ormuz. Zginęła jedna osoba osoba, a osiem zostało rannych.
± W opublikowanym oświadczeniu ministerstwo obrony Ministerstwo Obrony ZEA potępiło atak i podkreśliło, że ZEA "zastrzega sobie pełne prawo do odpowiedzi na tą eskalację".
± Agencja Reutera zauważa, że irańskie oświadczenie nie wymienia nazw statków i nie precyzuje, czy chodzi o te same jednostki, o których mówi ministerstwo resort obrony ZEA.