Pijany 25-latek ukradł koparkę i ruszył w trasę. Szalona noc zakończona w celi
+ To nie jedyny incydent z koparką z minionego tygodnia. W piątek, 10 lipca, w miejscowości Stare Płudy w gminie Słomianka 39-letni mężczyzna prowadząc koparkę pod wpływem alkoholu wjechał na chodnik prowadzący do przydrożnej kapliczki, uszkadzając jego nawierzchnię. Po zniszczeniu chodnika, operator koparki uderzył w ogrodzenie jednej z pobliskich posesji, a następnie złamał trzy sosny rosnące przy drodze.
+ Po zdarzeniu mężczyzna postanowił oddalić się z miejsca zdarzenia. Jednak jego zachowanie nie umknęło uwadze świadków, którzy natychmiast ruszyli za koparką i powiadomili policję.
+ Dzięki zdecydowanej postawie mieszkańców Starych Płud funkcjonariusze błyskawicznie pojawili się na miejscu i zatrzymali sprawcę. Jak się okazało, za kierownicą koparki siedział kompletnie pijany 39-latek. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 3 promile alkoholu. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że chciał jedynie pojechać do sklepu.
+ Na tym lista przewinień się nie kończy. Policjanci ustalili, że zatrzymany nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej, koparka, którą się poruszał, nie miała obowiązkowego ubezpieczenia OC, co oznacza, że w ogóle nie powinna być użytkowana na drodze.
+ Teraz 39-latek odpowie m.in. za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, prowadzenie bez uprawnień oraz spowodowanie szkód w mieniu. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.