Starcie polityków w programie na żywo. "Pan tu siedzi i się poci"
± W programie "Debata Gozdyry" w Polsat News rozmawiano politycy rozmawiali w poniedziałek wieczorem o eskalacji nastrojów antyukraińskich w Polsce. Wówczas posłanka KO Karolina Pawliczak zwróciła się do posła PiS Janusza Cieszyńskiego i przestrzegła go przed przekroczeniem cienkiej granicy między nacjonalizmem a nazizmem. Polityczka poleciła dodatkowo, aby Cieszyński "poczytał o historii" dwudziestolecia XX-lecia międzywojennego w Niemczech.
± Cieszyński zareagował na tę jej wypowiedź, stwierdzając krótko, że posłanka jest "jedną z większych hejterek w Koalicji Obywatelskiej", na co ta poradziła, aby "zważał na słowa".
± - Znam panią poseł z posiedzeń Komisji Zdrowia, gdzie nie używa argumentów merytorycznych. (...) Można zobaczyć w Internecie. internecie. Ja wiem, jakim językiem się pani poseł posługuje - przekonywał.
± Gdy temperatura w studiu wzrastała z każdym słowem, Pawliczak nagle sięgnęła po argument ad personam. - Pan poseł siedzi tu i się poci niesamowicie, a nie widzi tego, że… - nie dokończyła, bo jej wypowiedź przerwała prowadząca. prowadząca program.
± Później dodała jeszcze, Pawliczak dodała, że uważa, że iż do polityków PiS "trzeba mówić takim językiem, żeby to zrozumieli". - To jest język, który PiS i przedstawiciele PiS-u może zrozumieją. Może, bo jeszcze tej pewności nie ma - nadmieniła, na co były wiceminister zdrowia powtórzył, iż uważa, że Pawliczak jest "hejterką".