← Interwencja w Trybunale Konstytucyjnym
Niezależna · ciche edycje po publikacji · niezalezna.pl ↗

Prokurator wraz z policją wszedł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. A z nimi sędziowie - uzurpatorzy | Niezalezna.pl

2 zmiany po publikacji w ciągu 10 min: 3 akapity zmienione, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 14.07 o 16:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.07 16:41 14.07 16:51
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±To niejedyna forma nacisku, gdyż 24 czerwca, gdy także miało się odbyć Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, Krystian Markiewicz i Marcin Dziurda wtargnęli na salę, w której odbywało się posiedzenie, i odmawiali jej opuszczenia. Z kolei sędziowie Bentkowska wraz z Szostkiem zwlekali z podpisaniem listy obecności, na co prezes Święczkowski w pewnym momencie zareagował stwierdzeniem braku kworum i zamknął posiedzenie. Teraz, aby wyeliminować możliwość powtórzenia się podobnej sytuacji, zgromadzenie odbędzie odbywa się w innym pomieszczeniu niż dotychczas.

  2. 14.07
    2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Do Trybunału Konstytucyjnego weszło czterech sędziów - uzurpatorów w towarzystwie prokuratora Andrzeja Piasecznego i policji. Prokurator nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarza Telewizji Republika Michała Gwardyńskiego. Śledczy opuścił budynek TK po kilkunastu minutach.

    ±Co więcej, wraz z nimi do siedziby TK przybył również prokurator Andrzej Piaseczny oraz funkcjonariusze policji. Reporter TV Republika Michał Gwardyński pytał prokuratora o powód jego przybycia do siedziby TK, jednak ten nie chciał z nim rozmawiać. Uwagę zwracała również tajemnicza walizka, którą Piaseczny miał przy sobie. Nasza reporterka pytała o jej zawartość - prokurator stwierdził, że w tej sprawie należy zwrócić się do policji.

    +Po kilkunastu minutach prokurator opuścił budynek Trybunału Konstytucyjnego, po czym odjechał wraz z funkcjonariuszami policji vanem.