← wróć
OKO.press 1 obserwowana zmiana

Rencista zakochany w Korwinie i "Adolf". Oto, kto naszedł biuro ukraińskiej firmy w Poznaniu 

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 15.07 00:21 · kopiuj link do tej zmiany

Rencista zakochany w Korwinie i "Adolf". Oto, kto naszedł biuro ukraińskiej firmy w Poznaniu 

Treść

± O tej scenie mówiła cała Polska. Poznań, 3 lipca 2026. Dwóch mężczyzn po czterdziestce próbuje przeprowadzić „kontrolę” w firmie prowadzonej przez Nataliię Fedoriak. Ona pewna siebie, nie daje się zepchnąć do narożnika, kontroluję kontroluje sytuację. Oni onieśmieleni, nie takiej reakcji się spodziewali. Fargo w polskim wydaniu. Misterny koncept zbrodni, tylko wykonawcy fajtłapowaci, próbują trzymać się planu, jednak ten sypie im się w dłoniach.

± Przełomowym momentem dla Przemysława Grzegorka jest rozwód Korwina z Konfederacją. Wybory w 2023 roku są dla JKM katastrofą. Prezes nie uzyskuje mandatu posła, po czym zostaje wykluczony ze struktur koalicji, a wraz z nieliczną grupą nim nieliczna grupa działaczy, którzy stali po do końca po stronie „Krula”. Wśród nich Grzegorek. Większość dawnych żołnierzy zostaje przy Mentzenie. „Przemonator” zostaje w Poznaniu sam. Ale na swoim – jako prezes okręgu.

± „Młodzieży! Zagubiliście się. Wiem, że wam imponują te tęczowe fajerwerki, ale to nie tędy droga. Brońcie konserwatywnych wartości” – peroruje, po czym zaczyna skandować: „Chłopak, rodzina, dziewczyna, normalna rodzina” – „Ty nie jesteś normalny” – odpowiada mu ktoś z marszu.

± „Zalicza więcej takich demonstracji niż niejeden tęczowy aktywista. Widziałam go w roli przeszkadzającego, przeszkadzającego z tymi banerami na pewno w Poznaniu i Śremie, Wrocławiu, Słubicach, Koninie chyba też mi kiedyś mignął” – mówi transaktywistka z Poznania.

± Twierdzi, że korzyści z członkostwa Polski w UE są pozorne, bo teraz UE zabierze nam to wszystko w formie „nowych podatków pod pretekstem covida”. Jako przykład podaje…zakrętki podaje… zakrętki do butelek. „Czy to jest w porządku, żeby narzucać takie rzeczy ludziom?” – pyta.

± Antysemicki rys pojawia się w stanowiskach naszego bohatera na początku lat 20. Moi rozmówcy uważa, uważają, że to wpływ środowiska Kamratów.

± Gwiazdę Dawida na szubienicy – widok znany z niemieckich ulic lat 30, 30., publikuje Grzegorek w lipcu 2025 na portalu X. „Jeżeli żydom się w Polsce nie podoba, to przypominam – jesteście gośćmi. Nie mam obowiązku was lubić” – wyjaśnia.

± Dalej jest jeszcze mocniej. Strona z antysemickiego kalendarza „Samobrona”, „Samoobrona”, wydawanego przez przedwojenną polską skrajną prawicą. „Wojna Europejska (I WŚ przyp.) była dziełem żydostwa”, „świat należy uwolnić od zarazy żydowskiej” – czytamy na archiwalnej karcie.

± Deklaruje się jako wyznawca chrześcijańskich wartości, ale kadr. kard. Grzegorza Rysia nazywa „żydem w przebraniu kardynała”.

± Grzegorek nie uznaje zasady, że nie ma wroga na prawicy. Konfrontacyjny, zawsze za busolę bierze pogląd Korwina. W 2025 roku podczas protestu przeciwko działaniom min. ministry Nowackiej atakuje Przemysława Czarnka, twierdząc, że ten wprowadził tęczowe piątki podczas swoich rządów w resorcie edukacji.

± Przemysław Wipler zwraca uwagę, że atutem Grzegorka jest ogromna ilość wolnego czasu. „Nie pracuje, mieszka z mamą, a po wypadku, w którym jako kurier zderzył się z tramwajem, otrzymuje rentę.” rentę”.

± Nie przeszkadza to Grzegorkowi być członkiem partii, która walczy ze świadczeniami socjalnymi, a jej beneficjentów – obraża.. obraża. „Należy przepisami prawnymi zlikwidować państwo socjalne, które przyciąga nygusów i rozrabiaków. Trzeba zlikwidować wszelkie zasiłki – i przestaną się pchać. Tak – również zasiłek dla samotnych matek” – mówił wszak Janusz Korwin-Mikke.

± Policja przyszła po „Przemonatora” 4 lipca, dzień po jego wizycie w biurze ukraińskiej firmy. W jego obronie stanął jego polityczny idol. Zdaniem Janusza Korwin-Mikkego, Korwin-Mikkego Grzegorek nie zrobił niczego złego, tylko grzecznie pytał o sprawy formalne.

± Jarosław K.i, K., 43 l., lata, ps. Adolf, były żołnierz WOT, zaangażowany w prorosyjski ruch Kamraci, bliski znajomy Przemysława Grzegorka, jak również sąsiad w gminie Czerwonak.

± Jego znajomy z tamtych czasów mówi, że był odbierany jako „nieprzyjemny, opryskliwy człowiek” ze skłonnością do używek i problemami z higieną osobistą. „Kiedyś się do mnie spruł z powodu mojego antyfaszystowskie o antyfaszystowskiego tatuażu. Nie był ulubionym partnerem od ćwiczeń”.

± „Jako zawodnik zaangażowany i pracowity” – mówi trener judo, którym który pracował z K. w Poznaniu. „Jeśli chodzi o poglądy, tu się bardzo różniliśmy. Dla mnie to, że ludzie się różnią etnicznie, rasowo czy religijnie jest oczywistością. Dla Jarosława niekoniecznie. Dlatego też, poza matą, delikatnie mówiąc, nie mieliśmy wspólnego języka”.

± 30 marca po Jarosława przychodzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Słyszy zarzut szpiegostwa na rzecz obcego wywiadu i działania na szkodę Polski. Wyborcza „Wyborcza” podaje, że przestępczy proceder miał trwać od lipca 2023 do kwietnia 2024 roku. Podejrzany miał wstąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej dopiero 8 marca 2024 roku, co oznacza, że jego domniemana działalność szpiegowska pokrywa się z czasem służby w WOT przez miesiąc. Tylko albo aż.

± Również Jarosław Kaczyński, wyczuwając trend i zapewne pilnując prawej ściany, mówi o konieczności zawiązania milicji obywatelskich. Na dodatek saturacja infosfery antyukraińskimi treściami powoduje wyższy poziom lęku u Ukraińców, a także stanowi zachętę dla radykałów do bardziej odważnych odważniejszych działań. Tak Tak, by pokazać im, że są w Polsce ludźmi drugiej kategorii, że mają odczuwać pewien bazowy poziom stresu, kłaniać się w pas polskim „gospodarzom” i wylewnie dziękować za wszystko.

± „Takie działania wpisują się w szeroki front aktywności, które sto lat temu też wydawały się śmieszne. Bojówki, komiczni mężczyźni, dziś powiedzielibyśmy „przegrywy”, »przegrywy«, źle ubrani, zakompleksieni. To może być zabawne, dopóki nie staje się siłą. Jeżeli ktoś myśli, że nazista to elegancki, pachnący Hugo Bossem, Bossem mężczyzna w mundurze, to jest w błędzie. Na początku lat 20. XX wieku to byli wizjonerzy i lumpenproletariat. Potem prym wiedli „zwykli Niemcy”: rzeźnicy, szewcy, sklepikarze, którzy nie wyglądali z pewnością jak Christoph Waltz” – mówi Witkowski.

± „Możemy się dobrze bawić estetyką i nieporadnością takich ludzi jak panowie z Poznania, gdy mówimy o marginalnych zjawiskach, ale ta fala stopniowo wzbiera: napaści na Ukraińców, obywatelskie patrole, legitymujące obcokrajowców, obcokrajowców mimo braku uprawnień, wyzywanie dzieci w transporcie publicznym. To wydaję dziś niegroźne, jak przeziębienie czy stan zapalny, jednak lekceważenie takiej infekcji może doprowadzić do sepsy czy zapalenia płuc. Mam nadzieję, że państwo polskie wykaże się odpowiedzialnością i zwalczy to zakażenie w jego początkowej fazie" – wskazuje dr Przemysław Witkowski.