Nowe informacje w sprawie schwytanej pumy. Rozmawialiśmy z rzecznikiem
± Ogród w Poznaniu nie ma jednak planów ani nawet możliwości, by zatrzymać zwierzę na stałe. - Nie mamy warunków - przyznaje rzecznik zoo. kierownik Nowego Zoo. - Puma przyjechała do nas na kwarantannę. Potrwa to ok. 30-40 dni. Potem zostanie skierowana w inne, wskazane miejsce. Zoo w Poznaniu jest domem dla innych kotów, ale akurat dla pumy nie ma tam warunków.
± - Nic zatem o tym zwierzęciu nie wiemy. Nie znamy jej historii, nie wiemy, co się z nią działo wcześniej. Może ma pasożyty, może choroby, to wszystko trzeba sprawdzić - mówi Remigiusz Koziński. Musi to jednak potrwać, gdyż kot jest wystraszony i trzeba mu dać nieco czasu na zaznajomienie się z nową sytuacją, aby go zbadać. - Chcemy to zrobić jak najmniej inwazyjnie - zapewnia rzecznik zoo. Remigiusz Koziński. Do badań trzeba będzie prawdopodobnie zastosować środek usypiający.