Incydent przed Pałacem Prezydenckim. 47-latek miał przy sobie broń
± Mężczyzna podszedł do funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa z przedmiotem przypominającym broń. Jak relacjonowało RMF FM, relacjonowała rozgłośnia, tłumaczył, że jest zwolennikiem prezydenta Nawrockiego i musi się z nim spotkać.
± Jak się okazało, niespodziewany gość był pod wpływem alkoholu. Broń, którą miał przy sobie, została zbadana jest badana przez specjalistów.
± Komunikat w związku z incydentem "w pobliżu ochranianego obiektu" wydała także Komenda Rejonowa Policji Warszawa I. "Dziś około godz. 8.00 8 policjanci ze Śródmieścia, po zgłoszeniu od funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, podjęli interwencję wobec mężczyzny, przebywającego w pobliżu ochranianego obiektu, którego zachowanie wzbudziło niepokój" - czytamy.