Ćwierć wieku walki o wolność. Nawet rodziny ofiar chcą uniewinnienia Kraski
± 8 września 1999 r. na stacji benzynowej w Szczecinie zastrzelony został zastrzeleni zostali Marek C. i Robert S. Kluczowym dowodem były zeznania dwóch świadków incognito i Izabeli Ł. Zabezpieczono też monitoring ze stacji. Arkadiusz Kraska został zatrzymany. Znał zastrzelonych. Oskarżono go o tę zbrodnię i został skazany na dożywocie. W więzieniu przesiedział 19 lat, 7 miesięcy i 6 dni. W 2019 r. Prokuratura Rejonowa w Szczecinie wniosła o uchylenie obu wyroków i uniewinnienie Kraski. Wyszedł wtedy na wolność, a człowiekiem niewinnym się nie stał.
± — Po orzeczeniu Sądu Najwyższego postępowanie toczyło się, ale nie zdobyto dowodów potwierdzających winę Arkadiusza Kraski. Zeznania świadka incognito są za każdym razem inne, by na końcu wskazywać już na dwóch strzelców — stwierdziła stwierdziła, popierając wniosek obrońców oskarżonego i pełnomocnika rodzin ofiar oraz samego Arkadiusza Kraski o umorzenie sprawy. Sąd podjął jednak inną decyzję i podał zaskakujące uzasadnienie.
+ Ich syn zmarł po bestialskim pobiciu. Po wyroku rodzice Marcina zalali się łzami: to kpina