Rosyjskie samoloty myśliwce przechwycone nad Bałtykiem. Polska przechwyciła maszyny Szef MON mówi o "agresywnej obserwacji" - Dziennik.pl
Polska para dyżurna myśliwców z Malborka udaremniła potencjalne zagrożenie, przechwytując dwa oraz szwedzkie myśliwce skutecznie udaremniły agresywną obserwację prowadzona przez rosyjskie samoloty Su-30SM2 lotnictwo. Rosjanie próbowali śledzić polskie ćwiczenia obrony powietrznej nad Bałtykiem. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej uspokaja: Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdza: sytuacja była pod kontrolą, a rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej i nie zbliżyły się do niej na niebezpieczną odległość. granicy.
− Para dyżurna polskich samolotów bojowych, stacjonująca na co dzień w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku, otrzymała zadanie przechwycenia nieznanych obiektów nad wodami Morza Bałtyckiego.
− Piloci zidentyfikowali maszyny jako rosyjskie samoloty Su-30SM2, które wystartowały z obwodu królewieckiego. Polska załoga przeprowadziła standardową procedurę przechwycenia, monitorując ruchy intruzów.
− Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla, że sytuacja przebiegła pod pełną kontrolą polskich sił. Rosyjskie myśliwce trzymały się z dala od granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej. Rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej – przekazał szef MON.
+ Rosyjskie samoloty Su-30SM2 wystartowały z obwodu królewieckiego, aby śledzić przebieg polskich ćwiczeń wojskowych. Ćwiczenia te obejmowały zgrywanie systemów obrony powietrznej, co wyraźnie przyciągnęło uwagę rosyjskiego lotnictwa. Wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, określił działania Rosjan mianem "agresywnej obserwacji".
+ Reakcja sił NATO była natychmiastowa. Polscy piloci poderwali parę dyżurną myśliwców z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Polskie maszyny skutecznie przechwyciły rosyjskie odrzutowce nad wodami Bałtyku. W operacji wzięła udział także szwedzka para myśliwców. Lotnicy ze Szwecji aktywnie eskortowali rosyjskie maszyny, dbając o to, by bezpiecznie oddaliły się od obszaru ćwiczeń.
+ Szef MON podkreśla, że rosyjskie samoloty nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla terytorium Polski. Maszyny nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej, zachowując bezpieczny dystans od granicy.