Jeden etat i trzy średnie krajowe. Tego chcą lekarze
± W środę podczas konferencji prasowej w Warszawie Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy przedstawił postulaty dotyczące organizacji pracy i wynagradzania lekarzy oraz sposobu finansowania świadczeń. Przewodnicząca Zarządu Krajowego OZZL Grażyna Cebula-Kubat wskazywała, że część rozwiązań resortu związek proponuje od lat.
± Według przewodniczącej OZZL już w 2010 r. związek postulował wprowadzenie zasady "pieniądz idzie za pacjentem", czyli rozwiązania, w którym pacjent wybiera miejsce leczenia, a Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za leczenie nie tyle, na ile wycenił dane świadczenie.
± Cebula-Kubat podała też dane o czasie oczekiwania na badanie, np. na kolonoskopię - 238 dni. - Jak może lekarz rozpoznać raka jelita grubego bez wykonania tego badania? Nie da się - stwierdziła.
± Podczas konferencji głos zabrał także przewodniczący Regionu Mazowieckiego OZZL, lekarz psychiatra Joachim Budny, który przedstawił aktualne postulaty związku. - Apelujemy do wszystkich opcji politycznych (...) o jasny, transparentny system i warunki, które zapewnią bezpieczeństwo pacjenta, godne wynagrodzenie dla lekarzy i zminimalizują patologię - powiedział.
± Budny zaznaczył, że pierwszy postulat OZZL brzmi: "jeden lekarz i jeden etat". Jego zdaniem patologie, gdy lekarze "łapią po kilka dyżurów" lub dochodzi do "fikcyjne wykazywanie "fikcyjnego wykazywania lekarza w dwóch różnych miejscach pracy", najczęściej wynikają z chęci utrzymania ciągłości pracy placówki.
± - Powinno być nie więcej niż 208 godzin w miesiącu, bo to jest 160 godzin etatu plus dyżury. Lekarz musi być w pełni zdolny do leczenia i w pełni przytomny - mówił Budny. Budny, wskazując drugi postulat.
± Podczas konferencji wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego OZZL Piotr Watoła odniósł się do propozycji minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która zaproponowała kwotę do 240 zł brutto za godzinę jako maksymalne wynagrodzenie dla pracownika medycznego. Watoła wskazał, że 240 zł brutto za godzinę to "stawka marzenie dla wielu lekarzy". - Dla normalnego lekarza to jest podwyżka - ocenił.
± - Jeżeli to mają być nadal umowy kontraktowe, to ta stawka ma drugorzędne znaczenie. Prawda jest taka, że każdy z nas, gdyby taką propozycję dostał, pracując w pełnym wymiarze godzin z dyżurami w szpitalu czy w ZOZ-ie, w POZ-cie, to po prostu byłby zachwycony - zaznaczył Watoła, komentując przedstawiony 8 lipca przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę pakiet zmian, które mają zostać wdrożone w ochronie zdrowia.
− Zobacz też: Dwie Konfederacje pobiły PiS w sondażu. Polacy reagują: Pogońcie ich do diabła
+ Podczas konferencji głos zabrał także przewodniczący Regionu Mazowieckiego OZZL, lekarz psychiatra Joachim Budny, który przedstawił aktualne postulaty związku.
+ Watoła wskazał, że 240 zł brutto za godzinę to "stawka marzenie dla wielu lekarzy". - Dla normalnego lekarza to jest podwyżka - ocenił.