Lead
Kierownictwo PiS wydało uchwałę, w której nakazuje swoim posłom wystąpić ze stowarzyszeń. Jak podaje nieoficjalnie Radio Eska, decyzji nie zamierza się podporządkować się Mateusz Morawiecki. — Niczego nie likwidujemy Robimy dalej swoje. Czyli albo Jarosław Kaczyński się wycofa z tej decyzji, albo rozłam — podkreśla straszy jeden z kolei w rozmowie z Onetem poseł PiS, który należy do grona "Harcerzy". czołowych współpracowników byłego premiera.
Treść
± Kierownictwo Władze PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń dały działaczom siedem dni na opuszczenie organizacji "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania; chodzi ugrupowania. Chodzi m.in. o "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego i "Po pierwsze Polska" Jacka Sasina — przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek. Sasina.
± Na posiedzeniu kierownictwa, prezydium komitetu politycznego PiS, na którym podjęto decyzję, uchwałę, nie było Mateusza Morawieckiego. Decyzja zapadła bez jego udziału.
± Środowisko "Maślarzy", które założyło stowarzyszenie "Po pierwsze Polska", już poinformowało, że podporządkuje się decyzji kierownictwa PiS i je zlikwidują. zlikwiduje. — Potrzebna jest jedność, całkowita mobilizacja wszystkich sił. Ta uchwała jest sprawą oczywistą, PiS musi być partią jednolitą — zaznaczył Jacek Sasin.
± Inne plany mają z kolei "Harcerze", czyli środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego. Według ustaleń radia Eska były premier przekazał swoim współpracownikom, że nie rozwiążę rozwiąże swojego stowarzyszenia Rozwój Plus. Miał też podtrzymać zaproszenie na grilla, który ma odbyć się w Warszawie 31 lipca.
− Pod koniec lipca stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego planuje zorganizować imprezę w Warszawie, która, jak mówią sojusznicy byłego premiera, ma mieć "lekką formę". Lipcowe wydarzenie szykowane jest nawet na tysiąc osób. W jego trakcie odbędą się panele dyskusyjne poświęcone różnym elementom codzienności: mieszkalnictwu, polityce socjalnej czy praworządności. Obok, w plenerze będzie grill. Przyjść może każdy, ale w stowarzyszeniu liczą, że to będzie okazja do poznania się jego członków oraz sympatyzujących z Morawieckim społeczników, przedsiębiorców czy samorządowców.
+ — Robimy dalej swoje. Czyli albo Jarosław Kaczyński się wycofa z tej decyzji, albo rozłam — twierdzi nasz kolejny rozmówca, jeden z czołowych współpracowników Morawieckiego.