Awantura w Sejmie. Macierewicz oskarża policję
± Według polityka, polityka najpoważniejszym przewinieniem policji było uniemożliwienie złożenia kwiatów pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości oraz członków tej formacji. Antoni Macierewicz zwrócił się z mównicy do prokuratora krajowego o "wszczęcie procesu przeciwko przestępczym funkcjonariuszom i antypolskim demonstrantom".
± Poseł PiS przerywał wystąpienie przedstawiciela rządu okrzykami. Po zakończeniu wypowiedzi wiceministra, wiceministra Antoni Macierewicz ponownie wszedł na mównicę i zaprezentował zdjęcie z obchodów miesięcznicy. Został za to upomniany przez prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego.
− - Funkcjonariusze jednak zdecydowanie działali także na rzecz przestępcy rosyjskiego Władimira Putina, który jest odpowiedzialny za zamordowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz polskiej elity narodowej - mówił Macierewicz.
− - Można by powiedzieć, że był czas, żeby przyzwyczaić się do oburzających wystąpień posła Macierewicza, ale nie ma zgody na przyzwyczajanie się, dlatego że pan Macierewicz zarzuca nieprawne działanie policji, która z poświęceniem wykonywała swoje obowiązki, by zapewnić porządek publiczny i bezpieczeństwo uczestników zgromadzeń - powiedział wiceszef MSWiA.