Treść
± Sąd nie miał wątpliwości, że Żak zasługuje na najwyższą karę. Zasądził mu 20 lat więzienia i zaznaczył, że o przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać dopiero po 15 latach odsiadki. Ma również zapłacić w sumie 300 tys. zł rodzinie Rafała P., ofiary wypadku, a swojej byłej dziewczynie 150 tys. zł. — Bazowałem tylko na faktach — podkreślał sędzia Mitera podczas ogłaszania wyroku. — Co trzeba mieć w głowie, żeby rozpędzić arteona i z premedytacją wjechać w rodzinę. To katastrofa. Na tę karę pracował pan długi czas — zwracał się sędzia do Łukasza Żaka.
+ Sąd nie miał wątpliwości, że Żak zasługuje na najwyższą karę. Zasądził mu 20 lat więzienia i zaznaczył, że o przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać dopiero po 15 latach odsiadki. Ma również wypłacić zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego w wypadku po 300 tys. zł dla każdej z osób (dla wdowy i dwójki dzieci łącznie 900 tys. zł). Swojej byłej dziewczynie musi zapłącić 150 tys. zł. Żak musi jeszcze dodatkowo zapłacić na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej 10 tys. zł.