Co złego, to nie my. To Duszczyk – tak mówi nam wiceministra rodziny wyjaśnia krzywdy uchodźców z Ukrainy o skrzywdzonych Ukraińcach
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
- Nagłówek
Wiceministra rodziny Nowakowska:Co złego, to nie my. To Duszczyk – tak wiceministra rodziny wyjaśnia krzywdy uchodźców z Ukrainy - Treść
±Katarzyna Nowakowska, wiceministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, której podlega m.in. Departament Pomocy Społecznej, wiceprzewodnicząca Polski 2050: Jesteśmy chwilę po procesie przejmowania OZZ-ów od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Już wcześniej kontaktowaliśmy się z wojewodami w celu zapewnienia funkcjonowania OZZ-ów w każdym województwie. Od 1 lipca wprowadziliśmy zasadę regularnego raportowania, tak byśmy mieli dokładną
informacjęinformację, jakie osoby przebywają w ośrodkach. Zależało nam na tym, by zachować ciągłość ich funkcjonowania, żeby ta zmiana nadzorującego ministerstwa przebiegła płynnie i by nikt nie stracił na tym wsparcia, którego potrzebuje.±Jeśli w czerwcu w OZZ-ach
bylobyło jeszcze ok. 11,7 tys. osób, a dziś jest 6,9 tys., to znaczy, że ubyło – przynajmniej według statystyk – ok. 4,8 tys. osób. Rozumiem, że nikt nie wie, co się z nimi stało.±Przed 1 lipca nadzór nad OZZ-ami sprawowało MSWiA. Nowe umowy zostały zawarte z OZZ-ami przez wojewodów. Dostali od nas jasne polecenie, że OZZ-y mają dalej działać ze względu na dobro osób, które w nich mieszkają. Mieli też od nas informacje, że jeżeli jakaś współpraca z OZZ-em nie przebiega prawidłowo, to można dokonać zmiany partnera. Wojewodowie zgłaszali wątpliwości, które wyjaśnialiśmy.
Teraz,Teraz gdy ta sytuacja jest stabilna, umowy są podpisane, to ten kontakt wojewodów z nami i z OZZ-ami na pewno będzie lepszy i bardziej stabilny.±Wiem, że minister wypracowywał rozwiązania we współpracy z NFZ i Ministerstwem Zdrowia. Uważam, że trzeba zmienić zapisy dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego osób, które przebywają w OZZ-cie i tych poza nimi. Bo dziś jest tak, że jeżeli ktoś został uznany za grupę wrażliwą i przebywa w OZZ, to ma ubezpieczenie zdrowotne, a jeżeli znalazł się
poza,poza ośrodkiem, to je automatycznie traci. To nie zachęca do usamodzielniania się. Rozmowę na ten temat prowadziłam z MSWiA, ale to wiązałoby się ze zmianą ustawy z inicjatywy MSWiA. - Treść
±I zadanie, które zostało nam przekazane, to przede wszystkim prowadzenie OZZ-ów od 1 lipca. Chciałabym też zwrócić uwagę, że ustawa, na podstawie której działamy, została przygotowana w MSWiA. Dlatego to MSWiA może przedstawić
bardziejkompleksowe dane z czasu, w którym nadzorowało OZZ-y. Oczywiście, informacja o możliwościach uzyskania wsparcia po 1 lipca została przekazana poprzez wojewodów i organizacje mieszkańcom OZZ-ów oraz prowadzącym OZZ-y.±Tym, co dzisiaj jest
najważniejsze,najważniejsze i nad czym jako ministerstwo się skupiamy, jest zapewnienie, by w ramach tego prawa, które zostało przyjęte, każda osoba, która jest uprawniona do darmowego pobytu w OZZ-cie mogła z tego prawa skorzystać, bo tutaj również±Ministra Dziemianowicz-Bąk informowała, że zwróciła się z pismem do gmin, czyli de facto do Ośrodków Pomocy Społecznej, żeby wychwytywały najtrudniejsze
przypadki,przypadki i wspomagały je zasiłkiem celowym. O tym, że 1 lipca przejmujecie nadzór nad OZZ-ami, wiadomo przecież było pół roku wcześniej. Kiedy takie pismo zostało wysłane? Dlaczego nie reagowaliście z wyprzedzeniem? I dlaczego żadna informacja nie poszła do OZZ-ów? Ośrodki nie wiedziały, że ministra apeluje o takie wsparcie.±Krótko powiem tak, że wspomniane spotkanie nie było pierwszym, podczas którego zwracałam uwagę na to, że zapisy ustawy są niewystarczające. Rozwiązanie, które jest możliwe, to, o którym opowiedziałam i które realizujemy, czyli udzielenia zasiłków
celowychcelowych, tak by pobyt w OZZ-ach dla tych dzieci był darmowy. Niestety, MSWiA nie zdecydowało się na zmianę ustawy.±Po pierwsze – chcemy zmienić przepisy w taki sposób, żeby nie dochodziło do sytuacji, w której na przykład rodzic z głęboką niepełnosprawnością, niezdolny do samodzielnego utrzymania, musiał opłacać
pobytupobyt swojego dziecka czy starać się o zasiłek, bo naszym zdaniem cała rodzina powinna zostać dopisana do katalogu grup wrażliwych.±Prowadząca OZZ-ty w Gorzowie Wielkopolskim dostała pismo od dyrektorki Departamentu Pomocy Społecznej z pani ministerstwa. Beata Karlińska wyjaśniła 16 czerwca 2026, że „osoby, które ze względu na swoją sytuację życiową czy też zdrowotną nie są w stanie samodzielnie funkcjonować w środowisku, będą w dalszym ciągu miały możliwość schronienia i wyżywienia [w OZZ] (...) na zasadach komercyjnych”. Złagodziła ten wyrok: „Jeśli jednak rodziny uprawnione do pobytu w OZZ posiadają dzieci powyżej
1212. miesiąca życia, a ich sytuacja finansowa nie pozwala na ponoszenie odpłatności za pobyt dzieci w OZZ, istnieje możliwość zwrócenia się do Ośrodka Pomocy Społecznej lub Centrum Usług Społecznych, z prośbą o zasiłek celowy z przeznaczeniem na pokrycie kosztów pobytu w OZZ”. Z tego pisma wynika, że zasiłek celowy należy się tylko w przypadkach, o których pani mówi za ministrą Dziemianowicz-Bąk: mama ma prawo do pobytu, dzieci—– nie.±
MInistraMinistra Dziemianowicz-Bąk miała tylko jedną merytoryczną uwagę o ustawie wygaszającej. Chodziło o ten zapis, że miejsce w OZZ-ach zachowają wyłącznie ci emeryci, którzy nie mają mieszkających w Polsce zstępnych, którzy mieliby ich utrzymywać: „Definicja tej grupy wrażliwej nie jest precyzyjna, nie wskazano, w jaki sposób będzie ustalane spełnianie przesłanki nieposiadania zstępnych na terytorium Polski, podlegających obowiązkowi alimentacyjnemu”.±Czy widząc teraz, jakie są konsekwencje, nie należało, pisząc opinię do ustawy wygaszającej, bardziej „czepiać się” innych drastycznych cięć? To niewygodne krytykować szefową,
ale ....ale...