Treść
− Przypomnijmy, że Chiny wielokrotnie zaprzeczały oskarżeniom o ingerencję w wybory.
− Już w 2020 roku chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nazywało te zarzuty "po prostu absurdalnymi i śmiesznymi" i stwierdzając, że wybory w USA są "wewnętrzną sprawą Ameryki". - Chiny nigdy w to nie ingerowały i nie mają w tym żadnego interesu w przyszłości. Jednocześnie wielokrotnie powtarzaliśmy, że Stany Zjednoczone powinny natychmiast zaprzestać wciągania Chin w swoją politykę wewnętrzną - mówił wówczas rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Zhao Lijian.
− W ostatnich latach Chiny spotkały się również z oskarżeniami o ingerencję w politykę lub wybory ze strony innych zachodnich demokracji, w tym Kanady, Australii i Wielkiej Brytanii.
+ Z ocen wywiadu wynika, że nie ma dowodów na to, iż Pekin zmienił wynik wyborów w 2020 roku, w których Trump przegrał z Joe Bidenem - zaznaczyła agencja Reutera.
+ Trump stwierdził, że członkowie amerykańskiej społeczności wywiadowczej celowo ukrywali informacje dotyczące skali działań Chin. - Amerykańskie agencje wywiadowcze zaczęły dowiadywać się o naruszeniu bezpieczeństwa rejestrów wyborców w 2020 roku, kiedy odkryły, że dziesiątki milionów danych wyborców, pomyślcie o tym, dane dziesiątek milionów wyborców w 18 stanach, zostały kupione, skradzione lub zhakowane przez Chiny. Ale ci, którzy byli odpowiedzialni za to, by podnieść alarm, zamiast tego, utrzymywali te informacje w tajemnicy i nie ujawniali ich - kontynuował.
+ Dodał, że z jednego z ujawnionych materiałów wynika, iż przeciwnicy USA - Rosja, Chiny, Iran i Korea Północna, a także podmioty niepaństwowe - "dysponują zdolnością do naruszenia bezpieczeństwa amerykańskiej infrastruktury wyborczej".
+ Trump od lat podważa zaufanie do wyników wyborów, bezpodstawnie twierdząc, że jego przegrana w 2020 roku z Demokratą Bidenem była wynikiem fałszerstwa - przypomniał Reuters. Prezydent mówił również, bez przedstawienia dowodów, że głosowanie korespondencyjne jest pełne oszustw, maszyny wyborcze są podatne na manipulacje, a udział osób niebędących obywatelami USA w wyborach jest powszechny.
+ Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer napisał w serwisie X, że Trump "publikuje niezweryfikowane, pozbawione znaczenia dokumenty, aby podsycać własne urojenia dotyczące wyborów, które zdecydowanie przegrał, jednocześnie nadal ukrywając 3 miliony stron akt (Jeffreya) Epsteina", czyli przestępcy seksualnego.
+ Chociaż dokumenty opublikowane w czwartek przez administrację zostały dopiero co odtajnione, w dużej mierze dotyczą one zagrożeń znanych od lat, którym urzędnicy w całym kraju starają się przeciwdziałać - zauważyła stacja CNN.