Zero zabezpieczeń dla LGBT. Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej
± Karol Nawrocki zapowiedział, że swoim wetem bynajmniej nie zamyka tematu. Jest otwarty na podpisanie prostej, technicznej ustawy, która upraszcza udzielanie pełnomocnictw, dostęp do informacji medycznej czy prawa do pochówku. „Wprowadza instytucję osoby bliskiej, niezależnie od ich relacji” – tłumaczy prezydent. I tu dochodzi do fikołka numer 3: prezydent sprytnie zamierza wygumkować z ustawy pary jednopłciowe. Katarzyna Kotula w imieniu rządu od tygodni zapowiada, że projektu takiego tworzyć nie ma zamiaru. Podobnie twierdzi Pasławska. „Składanie tego samego projektu i oczekiwanie innych rezultatów jest po prostu nieroztropne” – oceniła wiceprezeska PSL.
± A Karol Nawrocki, wbrew zapowiedziom z przełomu roku, również nie pali się do konstruowania swojego projektu. Czyżby dlatego, że stworzenie owej „prostej, technicznej ustawy” wymaga ingerencji w setki przepisów, co dziś ochoczo krytykuje?
± Wiadomo, że przez najbliższe lata – przynajmniej dopóty, dopóki prezydentem jest Karol Nawrocki – jakiekolwiek ustawy przypominające związki partnerskie nie będą miały racji bytu. bytu, choć aż 80 procent Polaków uważa, że status par jednopłciowych powinien być prawnie zabezpieczony (tak wynika z badań SW Research dla KPH z czerwca 2026 roku).
± 23 sierpnia w życie wchodzi rozporządzenie umożliwiające transkrypcję aktów małżeństwa dokonanego za granicą. Pary jednopłciowe już nie czekają z życiem na Polskę. Wyjeżdżają, biorą śluby, wracają. Rejestrują je w polskich systemach prawnych, które nie mogą dłużej udawać, że nie widzą żony i żony czy męża i męża. I choć rząd opieszale pracuje nad skutkami tych transkrypcji – i nie wydał żadnych odgórnych regulacji w zakresie kwestii podatków, dziedziczenia, ubezpieczenia społecznego czy zdrowotnego, to kolejne pary LGBT są zdeterminowane, by równość tę egzekwować w polskich sadach. sądach.
+ „W polityce ważna jest wiarygodność” – mówiła Mikołajowi Tyczyńskiemu z OKO.press Urszula Pasławska, komentując postawę polityków prawicy. „Jedna trzecia dzieci w Polsce rodzi się ze związków nieformalnych. Nie da się nie zauważyć, że Polska się zmienia. Polacy, którzy płacą podatki, są obywatelami polskimi, oczekują, że państwo polskie będzie zwrócone do nich frontem, a nie odwróci się do nich plecami" – podnosiła.
+ „Pan prezydent odwrócił się plecami do dwóch milionów osób, do par hetero i jednopłciowych. To była ustawa dla ludzi. Ustawa o miłości, szczęściu i poczuciu bezpieczeństwa. Przykro mi, że prezydentowi zabrakło odwagi” – komentuje Katarzyna Kotula, współautorka ustawy i ministra do spraw równości.