← wróć
o2 1 obserwowana zmiana

Odkrycie w celi Żaka. Prośba o "dopalacze". Śledczy ujawniają

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami — nie oceniamy.

zmiana treści zaobserwowano 17.07 17:02 · kopiuj link do tej zmiany

Odkrycie w celi Żaka. Prośba o "dopalacze". Śledczy ujawniają

Lead

Łukasz Żak został skazany na 20 lat pozbawienia wolności w związku ze spowodowaniem za spowodowanie wypadku na Trasie Łazienkowskiej. W toku procesu ujawniono, że mężczyzna miał prosić o dostarczenie tajemniczego pakunku do... do aresztu w...

Treść

± Proces w sprawie wypadku zaczął się w czerwcu 2025 r. i toczył się w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście. O szczegółach dotyczących wyroku dla 28-latka przeczytacie w poniższym materiale.

± Materiały z Warszawy zostały przekazane 9 lipca do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach celem przeprowadzenia postępowania w kierunku art. 231 § par. 1 (przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków - red.) i ewentualnie innych czynów. - W chwili obecnej w niniejszej sprawie prowadzone są czynności sprawdzające - podsumowuje Świderski.

± To nie jedyne niejedyne problemy Łukasza Żaka. W środę (15 lipca) 15 lipca "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że jest on oskarżony o uczestnictwo w obrocie znaczną ilością środków odurzających przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga. W akcie oskarżenia wskazano, że chodzi o obrót "środków odurzających w postaci ziela konopi innych niż włókniste oraz kokainy, a także innych substancji psychotropowych". Więcej przeczytacie w poniższym tekście.

± Przypomnijmy, że Łukasz Żak już wcześniej był karany za jazdę pod wpływem alkoholu i handel narkotykami. Mimo pięciu sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych, mechanicznych wielokrotnie siadał za kierownicę samochodu. Po tym, jak we wrześniu 2024 r. Gdy spowodował tragiczny wypadek, wszyscy dowiedzieli się o całej historii jego "dokonań", której "zwieńczeniem" była ucieczka za który teraz usłyszał wyrok, natychmiast uciekł do Niemiec. Dopiero teraz dosięga go ręka sprawiedliwości. - Nie byłem zaskoczony, że coś takiego się dzieje - mówi nam anonimowo jeden ze śledczych o powiązaniach narkotykowych pirata drogowego. - Sposób, w jaki został przetransportowany do Niemiec, przypominał działanie grupy przestępczej - skwitował.