Dlaczego ludzie przestali się buntować? Strach działa skuteczniej niż prawo
± Świat, w którym żyjemy, jest pełen zła, podłości. Zbuntowana młodzież w maju 1968 r. głosiła: „Bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego”. Ilekroć wspominam o zmianie systemu, wiele osób odpowiada, że świata nie zmienię. Pesymizm i konformizm głoszą nawet ci, którzy cenią moją działalność pomocową. Niesamowita jest ta potrzeba, żeby głosić, że tak pozostanie po wsze czasy. Tak było, jest i będzie.
± Mój ulubiony związek zawodowy, Inicjatywa Pracownicza. To Pracownicza, to anarchosyndykaliści. A jednak, widząc, jak ludzie są zalęknieni, jak załogi są zalęknione, podjęli walkę, by przepisy o strajkach były mniej restrykcyjne. Choć wiedzą chyba, że jak strajk jest autentyczny, a załoga naprawdę zbuntowana, to nie trzeba zważać na przepisy, bo zwycięzcy dyktują warunki porozumienia postrajkowego. A postrajkowego, a zwycięskich związkowców nikt nie sądzi. Kiedy w latach 70. w fabryce Fiata wybuchał strajk, pracownicy palili pewną liczbę aut, żeby pokazać, że nie żartują.