Wypadek betoniarki w Czernichowie. Relacje świadków. "Biegłem, ile miałem tchu"
± Z nagrania Nagranie z kamery (z auta jadącego tuż za betoniarką), na które powołuje się "Fakt", widać ostatnie ukazuje sekundy przed zdarzeniem. Ciężarówka co pewien czas charakterystycznie "zarzucała" na drodze, ale kierowca utrzymywał tor jazdy. Na zakręcie pojazd nagle zahaczył o prawą krawędź jezdni, po czym przechylił się i przewrócił na lewą stronę drogi.
± Policja informuje, informowała, że konsekwencje były natychmiastowe. - Na skutek wywrócenia pojazdu doszło do zderzenia z kierującą rowerem 31-letnią mieszkanką powiatu krakowskiego oraz samochodem marki Toyota, kierowanym przez 19-letniego mieszkańca powiatu opolskiego - przekazał "Faktowi" mł. asp. Bogusław Rosa, rzecznik policji w Żywcu.
± Jak podaje "Fakt", 31-latka była mieszkanką powiatu krakowskiego i do Czernichowa miała przyjechać krakowskiego, a w Czernichowie pojawiła się na zaproszenie koleżanki ze studiów. Tego dnia wybrała się z przyjaciółmi na przejażdżkę rowerową. W miejscu wypadku przy ul. Żywieckiej stoją - według tabloidu -stoją dwa znicze z napisem "Kochanej Mamie".