Prezydent Węgier odchodzi. Podpisał poprawkę do konstytucji
± Ustępujący prezydent zaznaczył, że przez całe życie szanował prawo. Stanęliśmy przed kwestią dotyczącą losów narodu, na rozdrożu wykraczającym poza interesy osobiste czy polityczne - zaznaczył, przyznał, uzasadniając swoją decyzję.
− W nagraniu zamieszczonym na Facebooku Thomas Sulyok powiedział, że przez całe życie szanował prawo.
− Prezydent dodał, że zgodnie z obowiązującą Ustawą Zasadniczą nie miał możliwości skorzystania ze środków konstytucyjnych wobec poprawki, która - jak ocenił - "narusza zasady konstytucyjne", ale została przyjęta przez Zgromadzenie Narodowe zgodnie z obowiązującą procedurą.
− Po dokładnym rozważeniu moich obowiązków wynikających z Konstytucji, możliwości prawnych oraz sumienia, wywiązuję się z nich - oświadczył.
+ W nagraniu zamieszczonym na Facebooku Sulyok powiedział, że nie dysponuje żadnymi środkami, by zakwestionować poprawkę mimo jej potencjalnej sprzeczności z zasadami konstytucyjnymi, ponieważ prezydent nie może kierować poprawek do ustawy zasadniczej do Trybunału Konstytucyjnego w celu ich merytorycznej oceny.
+ Oświadczył, że podpisując ustawę, wypełnia swój obowiązek wynikający z konstytucji, po uprzednim starannym rozważeniu dostępnych opcji prawnych i zgodnie z własnym sumieniem.
+ Mój podpis stanowi ostateczne przypieczętowanie moich obowiązków jako prezydenta i jest wyrazem mojego bezwzględnego szacunku dla urzędu prezydenta w każdych okolicznościach – powiedział Sulyok.
+ Jednocześnie ocenił, że poprawka stanowi „poważny i haniebny przykład historycznego nadużycia władzy politycznej, punkt zwrotny dla węgierskiej demokracji konstytucyjnej oraz cios wymierzony w jej fundamentalne wartości: demokrację, podział władz i rządy prawa”.
+ Fundamentalne wartości wolnego społeczeństwa (...) zostały podeptane w imię interesów politycznych – oświadczył Sulyok. Poprawka ta de facto położyła kres demokratycznemu państwu prawa, zrodzonemu z dziedzictwa 1956 roku i transformacji ustrojowej, a także podważyła niezmienny od 1990 roku mandat urzędu prezydenta. Po jej przyjęciu urząd prezydenta zostanie podporządkowany władzy wykonawczej; jego rola w porządku prawnym ulegnie osłabieniu, kluczowe funkcje zanikną, a urząd ten przestanie pełnić funkcję mechanizmu kontroli i równowagi – powiedział.