To było absolutne szaleństwo! Anglia prowadziła do przerwy z Francją aż 4:0, ale po 4:0 i wszyscy myśleli, że już nic nie odbierze im brązowych medali MŚ 2026. Po zmianie stron Trójkolorowi ruszyli do szaleńczego pościgu. Zdobyli trzy bramki, zmarnowali kilka stuprocentowych okazji pościgu i byli o krok od jednego z największych powrotów w historii mundiali.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- Treść
±Kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry Malo Gusto świetnie dograł do Olise, a ten bez przyjęcia uderzył obok słupka. Pięć minut później piłkarz Bayernu Monachium po raz kolejny zmarnował niemal stuprocentową sytuację. Tym samym nie ukarał Anglików, którzy kilka chwil wcześniej, za sprawą rezerwowego
Jude'aBellinghama mogli trafić na 5:3.±Kiedy wydawało się, że
wszystko jestnic więcej się jużjasne,nie wydarzy, obie drużyny urządziły kibicom szaloną końcówkę. Najpierw Ousmane Dembele trafił na 4:5 i przywrócił Francuzom nadzieję na remis, ale Anglicyodpowiedzieli niemal natychmiast. Judeszybko ją ugasili. Bellingham wykończył zabójczą kontrę swojego zespołu i ustalił wynik tego niezwykłego spotkania na 6:4.