Eksplozja w Monako, są ranni. "To był prawdopodobnie atak" Monako. Wśród rannych jest ukraiński oligarcha
Trzy osoby zostały ranne w wyniku wieczornej eksplozji na ulicy w budynku mieszkalnym w Monako. Minister stanu Christophe Mirmand powiedział, że eksplozja była "bardzo prawdopodobnie atakiem" — podała agencja AFP. atakiem". Wśród rannych ma być wpływowy biznesmen z Ukrainy Wadim Jermołajew.
± Do zdarzenia doszło ok. godz. 21 [ten sam czas w Polsce] na ulicy ul. Reverend-Father-Louis-Folla w Monako. Francuska gazeta Le Figaro "Le Figaro" podaje, że nagrania nagrania z monitoringu wskazują, że chwilę przed eksplozją budynek opuścił ulicą przechodził mężczyzna, który zostawił tam plecach plecak z prawdopodobnym ładunkiem wybuchowym. Trwają poszukiwania podejrzanego.
− W wyniku eksplozji ranne zostały co najmniej trzy osoby — dwie znajdują się w stanie krytycznym. Jak podaje francuska stacja BFMTV, wszystkie ofiary są narodowości ukraińskiej.
− Minister stanu Monako Christophe Mirmand stwierdził, że "prawdopodobnie był to atak".
+ Ofiary wybuchu to mężczyzna i kobieta w średnim wieku; ich stan lekarze określają jako krytyczny; trzecia poszkodowana osoba to 13-letni chłopiec. Nastolatek jest "prawdopodobnie powiązany z parą" i nie odniósł tak poważnych obrażeń. Jak podaje francuska stacja BFMTV, wszystkie ofiary są narodowości ukraińskiej.
+ Jak podało źródło bliskie śledztwu w rozmowie z BFMTV, jedną z trzech rannych jest Wadim Jermołajew — pochodzący z Ukrainy biznesmen. Według magazynu Forbes zajmuje on 23. miejsce na liście 100 najbogatszych Ukraińców. Został w 2023 r. objęty 10-letnimi sankcjami przez władze Ukrainy.
+ Minister stanu Monako Christophe Mirmand stwierdził, że "prawdopodobnie był to atak terrorystyczny". — O ile wiem, to pierwszy raz w historii, kiedy w naszym kraju doszło do podobnego zdarzenia — podkreślił.
+ Na miejscu pracowały służby ratunkowe i policja.