Morawiecki podjął decyzję, chodzi o ukraiński order. "Zrobię to za nich"
+ Mateusz Morawiecki we wtorek skrytykował również premiera Donalda Tuska, zarzucając szefowi rządu bierność po niedawnych deklaracjach Zełenskiego. Prezydent Ukrainy wniósł do parlamentu projekt ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym.
+ - Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować - oświadczył podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.
+ - Zełenski swoją skandaliczną decyzją otwiera front sporu z Polską. Chce upamiętniać zbrodniarzy z UPA. Front z ruskimi chyba już mu nie wystarczy i szuka innych zaczepek. Pytam się: Gdzie jest reakcja Donalda Tuska? - mówił w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Morawiecki.
+ - Polscy patrioci na czele z prezydentem Karolem Nawrockim bronią narodowej pamięci, a rząd chowa głowę w piasek i pomaga Kijowowi przekraczać kolejne granice. Polska mówi: Dość. Bez prawdy o Wołyniu, bez ekshumacji i bez końca kultu Bandery nie ma zgody na dalsze negocjacje Ukrainy z Unią Europejską - dodał.
+ Historyczny spór pomiędzy Polską a Ukrainą związany jest z oceną działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii. Według polskich historyków, w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. Szacuje się, że z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło ok. 100 tysięcy Polaków.
+ Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często przedstawiane jako formacje, które mają swoje zasługi jako ruch oporu przeciwko Związkowi Radzieckiemu i symbole walki o niepodległość.