← Świątek w blokach, ruch finalistki Wimbledonu. Możliwy rewanż za 0:6, 0:6
Interia · zmienił nagłówek po publikacji · sport.interia.pl ↗

Finalistka Wimbledonu już czeka na ruch Świątek. I rewanż za 0:6, 0:6

Świątek w blokach, ruch finalistki Wimbledonu. Możliwy rewanż za 0:6, 0:6

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 10 min: nagłówek raz, 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 30.06 o 13:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.06 13:50 30.06 15:00
treść i dopisania 14:00
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Pierwszą rywalką Pliskovej była jej rodaczka - Tereza Valentova, którą polscy kibice mogą pamiętać z nieprawdopodobnego meczu w Paryżu z Magdą Linette. Trzysetowego thrillera, gdy słaniająca się na nogach Polka zdołała odwrócić sytuację i awansować. Gdy Valentova się urodziła, Karolina miała już na koncie... pierwsze występy w profesjonalnym tenisie. Dzieli je Jest bowiem aż o 15 lat. lat starsza

    ±Sama wywalczyła szansę na breaka w siódmym gemie, ostatnim granym pierwszym kompletem piłek. Pliskova jednak nie dopuściła do przełamania, za chwilę sama w końcu "dopadła" rodaczkę. To ona odskoczyła na 5:3, zagrywając długą piłkę pod końcową linią. A odpowiedź byłą już autowa. Po 38. 38 minutach Pliskova miała 6:3.

    ±Drugi set był niemal bliźniaczy - z taką różnicą, że teraz to Valentova obejmowała prowadzenie, a Pliskova ją goniła. I tak dotarły do 4:4, bez większych emocji. Karolina wywalczyła trzy break pointy, wykorzystała drugiego. A za chwilę skończyła mecz. mecz, na koniec posłała asa. Wygrała 6:3, 6:4.