Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
Rosjanie jednak przywróceni, FIBA się ugięła. Chcą, żeby grali na igrzyskach
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzamy jeszcze, czy pokazały na stronie głównej materiał innej marki o tym wydarzeniu — ta lista może się za chwilę skrócić.
Tego wydarzenia nie opisały, ale relacjonowały inne odsłony „Dopuszczenie Rosji i Białorusi do rywalizacji sportowej".