Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
McGregor przerywa milczenie po kompromitacji. Takiej reakcji nikt się nie spodziewał
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzenie, czy pokazały materiał innej marki: stan na 19:02, odświeża się w tle.
Tego wydarzenia nie opisały, ale relacjonowały inne odsłony „Powrót Conora McGregora do UFC".