Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
Radosław Sikorski odpowiada na słowa Kremla. "To samo mówili o Ukrainie"
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzamy jeszcze, czy pokazały na stronie głównej materiał innej marki o tym wydarzeniu — ta lista może się za chwilę skrócić.
Tego konkretnego wydarzenia nie opisały, ale relacjonowały powiązane wydarzenie tej sprawy.