Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
"Apeluję". Polak wprost w sprawie Mai Chwalińskiej
Co się stało z Mają Chwalińską? Znamy prawdę po fatalnym debiucie w US Open
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzamy jeszcze, czy pokazały na stronie głównej materiał innej marki o tym wydarzeniu — ta lista może się za chwilę skrócić.
Tego konkretnego wydarzenia nie opisały, ale relacjonowały powiązane wydarzenie tej sprawy.