Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
Poczobut o mediach na Białorusi. "Gazety przed drukiem słały wydania do KGB"
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzamy jeszcze, czy pokazały na stronie głównej materiał innej marki o tym wydarzeniu — ta lista może się za chwilę skrócić.