Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
„Życzymy wszystkim dobrej nocy”. Kilka godzin później padły słowa „A więc wojna!”
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzamy jeszcze, czy pokazały na stronie głównej materiał innej marki o tym wydarzeniu — ta lista może się za chwilę skrócić.