Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
Sabalenka wściekła, nie miała zamiaru milczeć. Mocne słowa. I to do kogo
Te monitorowane portale nie opisały tego wydarzenia w naszym oknie obserwacji. Sprawdzenie, czy pokazały materiał innej marki: stan na 23:56, odświeża się w tle.
Tego wydarzenia nie opisały, ale relacjonowały inne odsłony „Sytuacja Aryny Sabalenki i Igi Świątek".