Pierwszy nagłówek każdego portalu o tym wydarzeniu — surowe tytuły.
Drony paraliżują rosyjskie rafinerie. Rosjanie czekają na paliwo godzinami
Ukraina się broni, a w Moskwie rosną kolejki po benzynę [GOWORIT MOSKWA]
Tego wydarzenia nie opisały, ale relacjonowały inne odsłony „Ataki dronowe na Rosję".