Treść
± Minister zajął się tzw. bieżączką – odbywał liczne rutynowe spotkania, którymi mogą się zająć jego zastępcy. Gasił pożary wywołane wpisami pracującej dla niego w resorcie prokuratorki Ewy Wrzosek. Gasił też pożar spowodowany brakiem wypłat dla organizacji pomagającym aferom pomagających ofiarom przestępstw z Funduszu Sprawiedliwości (Żurek ten problem odziedziczył po swoim poprzedniku).
± Wydaje się jednak, że problemy wizerunkowe i spadek wiary nawet (nawet u kolegów z rządu rządu) w sprawczość Żurka – Żurka, który po szkole średniej jest leśnikiem i sam o sobie mówi „drwal”, co ma oznaczać, że jest twardzielem – to już przeszłość.
± Jest już pierwszy aresztowany w związku z tą sprawą – szef PKOL Radosław Piesiewicz. A kolejne publikacje prasowe na temat tej afery są tylko kwestią czasu. Dziś, czyli w poniedziałek 31 sierpnia 2026 roku roku, Jacek Harłukowicz w Onecie opisał jak były wpływowy agent CBA Artur Chodziński pracował dla Przemysława Krala, prezesa upadłej giełdy kryptowalut.
± Zaś wyjaśnienie afery Żurek powierzył prokuratorowi Markowi Wełnie, którego wysłano do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, by zrobić tam porządki. Wełna odsunął od ważnych śledztw rozliczeniowych dotychczasowych prokuratorów, w tym prokuratora zajmującego się zaginięciem Sylwestra Suszka, założyciela tej giełdy kryptowalut. Do dziś nie wiadomo wiadomo, co stało się z Suszkiem.
± Śledztwo przejął nowy prokurator i połączono to z głównym śledztwem ws. Zondacrypto. Wcześniej śląska prokuratura, która była jedną z zaufanych prokuratur Ziobry, umarzała przez lata różne wątki związane z giełdą. Dlatego Żurek podjął stanowcze decyzje, co ściągnęło też na niego, ale też na prokuratora Wełnę krytykę wewnątrz środowiska prokuratorów.
± Ale Żurek jednak nie chciał, by dowody uzyskane od Krala oceniały osoby, które do tej pory nie doprowadziły do przełomu w śledztwie. Było też ograniczone zaufanie wewnątrz prokuratury. Bo sprawa dotyczy polityków poprzedniego obozu władzy, a może nawet pałacu prezydenckiego. A część prokuratorów już się ustawia pod ewentualną zmianę władzy w 2027 roku.
± Dlatego prokuratura nadal dawkuje informacje o tej sprawie. Nie potwierdza nawet, czy Kral dostał zarzuty karne i czy rzeczywiście obiecano mu tzw. małego świadka koronnego. A o sprawie informuje na konferencjach tylko sam minister Żurek lub jego rzeczniczka prasowa Anna Adamiak.
± Ten plan legł w gruzach wraz z przegraną w wyborach Rafała Trzaskowskiego. Premier Tusk zdecydował się więc na plan B, z Żurkiem „drwalem”, który miał przywrócić praworządność, korzystając z tego, co już jest. Czyli m.in. z wyroków ETPCz i TSUE, które jak dotąd nie zostały wykonane. Co Żurek zrobił w tej kwestii w wymiarze sprawiedliwości, a czego jeszcze nie zrobiono zrobiono, piszemy dalej.
± Żurek wiedział, że będzie ciężko. Tym bardziej że przyszedł jako Prokurator Generalny na prokuraturę do prokuratury już w miarę ułożoną ułożonej przez Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka.
± Żurek był też sędzią-cywilistą. Nie sędzią-cywilistą i nie miał doświadczenia z prawem karnym. Był spoza środowiska prokuratury. Musiał zbudować swoją pozycję. Przyjął też inny styl niż Bodnar. Chciał mieć większy wpływ na prokuraturę i najważniejsze decyzje. Dlatego do współpracy z resortu resortem ściągnął prokuratorkę Ewę Wrzosek, która ma wśród obywateli opinię fighterki. To jednak zaszkodziło Żurkowi, bo wielu prokuratorów nie akceptowało aktywności Wrzosek na portalu X. Żurek zatrzymał ją jednak na stanowisku, mimo głosów krytyki.
± Żurek zablokował awanse, bo Korneluk nie zgodził się na propozycje awansowe Prokuratora Generalnego. Ten ostatni bowiem chciał awansować na prokuratora Prokuratury Krajowej Marka Wełnę i Agnieszkę Welenc z Prokuratury Regionalnej w Krakowie, delegowanej do Prokuratury Krajowej. Pracowała ona tu za czasów Ziobry. Ale pracowała też dla ministra Bodnara, a teraz dla Żurka.
± W efekcie w środowisku prokuratorów zaczął tlić się tlić bunt. Zaczęło się liczenie tzw. szabli. Korneluk spotykał się z prokuratorami regionalnymi. Żurek też.
± Do tarć doszło jednak już wcześniej. Żurek musiał postawić na swoim, by przeforsować wyznaczenie w prokuraturze specjalnych jednostek do ścigania mowy nienawiści. Centrala prokuratorska uważała, że taka specjalizacja nie jest potrzebna. Spór szedł też o prokuratora Macieja Młynarczyka, któremu Żurek powierzył nadzór nad tymi śledztwami. To również było kontestowane.
± Dlatego minister do śledztwa ws. najazdu powołał specjalny zespół na czele z prokurator Wrzosek. Co odebrano w prokuraturze z kolei jako swoiste wotum nieufności.
± I to w tym też kontekście należy oceniać decyzję, że w początkowej fazie Korneluk nie wiedział o rozmowach Krala z prokuraturą w celu podjęcia współpracy. Po prostu pomiędzy dwoma najważniejszymi prokuratorami w Polsce nie było tzw. chemii.
± Zmiana Prokuratora Krajowego nie wiele tu zmieniła. Uznano, że uchwalone przez PiS przepisy nie pozwalają na ich odwołanie. Ale do kilku kluczowych śledztw – jeszcze za ministra Bodnara – powołano specjalne zespoły śledcze, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Bo zespoły mają one efekty.
± Żurek chce jednak dowieźć rozliczenia. I by to się stało, prokuratura musi przyspieszyć, bo ma na to jeszcze już tylko rok. Chęci rozbijają się jednak o kadry.
± Z tymi sprawami jest jednak problem. Bo sędziom i prokuratorom immunitet musi uchylać obsadzona wadliwymi neo-sędziami SN Izba Odpowiedzialności Zawodowej. I jak do tej pory nikomu nie uchyliła. Zaś Święczkowskiemu immunitet może uchylić tylko TK, co jak na razie nie jest możliwe. Dlatego prokuratura musi zdecydować – co zrobić z tymi sprawami.
± Rozliczenie afer władzy PiS to nie tylko zadanie dla Żurka. Powinno też na tym zależeć prokuratorom. Bo jeśli rozliczenia się nie udadzą się, udadzą, to stracą oni zaufanie obywateli, którzy głosowali na zmianę w 2023 roku m.in., po to, by władza PiS była rozliczona. A jeśli nie będzie poparcia i presji obywateli, nikt im nie da niezależności i rozdziału prokuratury od ministra sprawiedliwości, co też jest obietnicą wyborczą.
± W obecnej sytuacji może być jednak z tym problem. Bo zanim prokuratura uzyska instytucjonalną niezależność, to musi przejść ona zmiany. Musi być też weryfikacja prokuratorów, którzy służyli ślepo Ziobrze i pomagali w stworzeniu parasola ochronnego nad tą partią Kaczyńskiego i beneficjentami jej władzy.
± Na Jednak na weryfikację zapewne nie zgodzi się jednak prezydent.
± Odwołał też rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, uczelni kadr Ziobry. Był nim szybko awansowany za władzy PiS Michał Sopiński. Wcześniej minister Bodnar zmiany w Akademii chciał przeprowadzić minister Bodnar, ale ustawą, którą zawetował prezydent.
± Żurek namówił również koalicję do obsadzania wakatów w TK nowymi sędziami, by w ten sposób zacząć odbudowywać Trybunał. Sejm wybrał już 7 sędziów, a w przyszłym tygodniu ma wybrać 8. ósmego. Co spowoduje, że nowi sędziowie będą mieli większość w 15-osobowym TK, co a to otworzy pole do zmian.
± Są szanse, że teraz Żurek wzmocniony przełomem w Zondacrypto; Zondacrypto dostanie zielone światło. Zarówno ws. TK, jak i SN. Tym bardziej że są wyroki ETPCz i TSUE, które pozwalają na bardziej zdecydowane działania, by w tych instytucjach przywrócić praworządność i ład konstytucyjny.
± Jest jeszcze reforma systemu biegłych sądowych, która pozwoli przyspieszyć procesu. procesy. Na razie Żurkowi, ale też Bodnarowi nie udało się tego przeforsować. Jest gotowy projekt zmian ustawowych. Ale problemem są pieniądze. Potrzeba na to kilkaset milionów złotych na wynagrodzenia dla biegłych, po stawkach rynkowych. Tych pieniędzy nie ma jednak w napiętym budżecie państwa.
± Dalsze zmiany ustawowe – np. nowa ustawa o SN, ustawa praworządnościowa ws. neo-sędziów (jest w Sejmie), zmian w prokuraturze, czy w sądach powszechnych, powszechnych – stoją pod znakiem zapytania. Bo najpewniej i tak zawetuje je prezydent Karol Nawrocki, który jest obrońcą zmian wprowadzonych przez Ziobrę.
− Regionalnej w Krakowie, delegowanej do Prokuratury Krajowej. Pracowała ona tu za czasów Ziobry. Ale pracowała też dla ministra Bodnara, a teraz dla Żurka.