← Porażka Mai Chwalińskiej w US Open
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Krótka przygoda Mai Chwalińskiej w Nowym Jorku

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 9 min: 2 usunięte, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 31.08 o 22:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

31.08 22:11 31.08 23:21
treść i dopisania 23:21
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 31.08
    2 akapity usunięte · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    −Polka dzięki finałowi French Open była rozstawiona w US Open z numerem 20. Porażka z Amerykanką Townnsend, która znana jest głownie z sukcesów w deblu, rozczarowuje.

    −W turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Cincinnati, czyli ostatnim sprawdzianie światowej czołówki przed wielkoszlemowym US Open, Chwalińska doszła do III rundy, gdzie przegrała z rosyjską tenisistką Dianą Sznajder 2:6, 6:7 (3-7). Sznajder tym samym zrewanżowała się Chwalińskiej za porażkę w półfinale French Open.

    +Chwalińska trzy razy (2022, 2024, 2025) nie zdołała przebić się do US Open przez kwalifikacje. Jej świetna gra w tegorocznym French Open, w którym dotarła do finału, spowodowała, że drzwi do wielkoszlemowych turniejów stoją teraz dla niej otworem.

    +Nowojorska przygoda w singlu okazała się jednak bardzo krótka. W starciu z Townsend nie potrafiła narzucić swojego stylu gry i po godzinie oraz 19 minutach musiała uznać wyższość rywalki. Doświadczona, 30-letnia Amerykanka w rankingu zajmuje dopiero 96. miejsce, ale jest utytułowaną deblistką. W singlu natomiast w Wielkim Szlemie najlepsze wyniki osiągała właśnie w Nowym Jorku. Rok temu dotarła do 1/8 finału.

    +Townsend grała bardzo agresywnie, często szła do siatki. Ta taktyka okazała się bardzo skuteczna. Przy siatce zdobyła aż 26 punktów w 36 próbach. Amerykanka bardzo dobrze radziła sobie też z serwisem Chwalińskiej. Mecz zaczął się od prowadzenia Polki 1:0, ale później w pierwszym secie ugrała jeszcze tylko jednego gema.

    +Nieco więcej walki było w drugiej partii, ale zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała nie była nawet blisko odwrócenia losów rywalizacji. Dobrze serwująca Townsend miała sześć asów i 29 zagrań wygrywających. Chwalińska zanotowała zaledwie jednego asa i 10 „winnerów”.

    +Chwalińska była pierwszą polską singlistką w obecnej edycji US Open. O godzinie 1.00 w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego Iga Świątek (8.) zagra z Chinką Xiyu Wang. We wtorek Magdalena Fręch zmierzy się z reprezentantką gospodarzy Ivą Jovic (14.), a Magda Linette z brytyjską kwalifikantką Francescą Jones. Chwalińska będzie jeszcze rywalizowała w deblu, w parze z Linette.