"Ta jesień, ta zima, mogą być kluczowe dla bezpieczeństwa Polski". Tusk ostrzega na Westerplatte
- 87 lat po wybuchu II wojny światowej, światowej zło znowu czai się za naszymi granicami - ostrzegł Donald Tusk podczas obchodów na Westerplatte. Podczas swojego wystąpienie premier przypomniał Przypomniał o trwającej wojnie w Ukrainie i ostatnich prowokacjach ze strony Rosji. - Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale także dla nas - podkreślił premier.
± Na początku wystąpienia premier Donald Tusk przypomniał, że to właśnie na Westerplatte co roku "przywracamy pomięć o kataklizmie II wojny światowej, kto za tę potworną, koszmarną wojnę odpowiadał". - Przez te dziesięciolecia zawsze mówiliśmy dokładnie to samo: nigdy więcej wojny, nigdy więcej faszyzmu - podkreślił. podkreślił w Gdańsku, w dniu 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
± - Mówiliśmy o tym, że Jak przypomniał, odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej ten "koszmar" spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. - Tu już nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości - stwierdził premier.
± Jak Szef rządu podkreślił szef rządu, we wtorek, że "dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcje i mądre wnioski". - Tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie osamotnionych żołnierzy, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników - przypomniał.
± - Musimy polegać na własnej sile, na realnych sojuszach. Nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej szczerości. Prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę - dodał. uzupełnił.
± - To właśnie wtedy mówiono: "A to tylko Czechy". To właśnie wtedy mówiono: "Nie będziemy umierać za Gdańsk". To właśnie wtedy mówiono: "To Polska, to korytarz, może uda się uniknąć wielkiej wojny, nie prowokujmy agresora". Równie ogłuszająca, jak salwy ze Schleswiga-Holsteina, była samotność polskich żołnierzy. Nigdy więcej nie możemy dopuścić do takiej sytuacji (...). Dzisiaj czujemy własną siłę. Dzisiaj czujemy także solidarność wolnego świata - dodał. nadmienił.
± Według szefa polskiego rządu "ta lekcja II wojny światowej musi dzisiaj wpłynąć na decyzję i postawę wszystkich przywódców wolnego świata". - My z tej ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, o jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata - Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze - mówił Tusk.
± - Nie możemy też pozwolić nikomu, ani tu w naszym domu w Polsce, ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych na dopuszczenie do recydywy brunatnej fali agresji i pogardy - ocenił.
± Jak dodał, ofiara polskich żołnierzy z Westerplatte i innych starć II wojny światowej "poszłaby na marne, gdybyśmy pozwolili dziś na odrodzenie się faszyzmu, pogardy i nienawiści". Przypomniał "bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja". - Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości - powiedział.
− Premier przypomniał "bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja". - Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości - powiedział.