← Występ Mai Chwalińskiej w US Open
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Amerykanie już to wiedzą. Po meczu Chwalińskiej nadszedł komunikat

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 1 akapit zmieniony, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 01.09 o 08:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

01.09 08:41 01.09 09:11
treść i dopisania 09:11
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 01.09
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Jeszcze kilka lat temu Maja Chwalińska byłaby usatysfakcjonowana samym awansem do głównej drabinki US Open. Po niesamowitym występie w tegorocznej edycji turnieju Rolanda Garrosa, gdzie Polka dotarła aż do finału, występ jedynie w pierwszej rundzie w Nowym Jorku nie jest już powodem do szczęścia. 24-latka przegrała pojedynek z Taylor Townsend 2:6, 3:6 i pożegnała się z marzeniami o końcowym trofeum. Smak porażki może "osłodzić" Mai czek, jaki otrzyma od Amerykanów za występ w pierwszej rundzie singla US Open. A to jeszcze nie koniec.

    +Nie zapominać należy także o tym, że Maję Chwalińską zobaczymy także w rywalizacji deblowej. Już sam występ w pierwszej rundzie to nagroda rzędu 35 tys. dolarów (około 130,5 tys. złotych). Triumfatorki natomiast zainkasują 1 mln dolarów (około 3,7 mln złotych).