← Zwołanie zarządu PKOl po aresztowaniu Piesiewicza
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Ruch PKOl po aresztowaniu Piesiewicza. Domagają się zwołania zarządu

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 39 min: 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 01.09 o 09:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

01.09 09:40 01.09 13:30
treść i dopisania 11:21
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 09:41–11:21 · dopisanie · 5 akapitów, 218 słów rozwiń
    1. Treść

      +Jak dodał, kiedyś była praktyka, że zarząd zbierał się krótko po spotkaniu prezydium, by zapoznać się z propozycjami uchwał i je przegłosować.

      +To całkiem dobrze funkcjonowało, więc można do tego wrócić – wspomniał.

      +Tłumacząc sekwencję możliwych zdarzeń Konopka wskazał, że zarząd najpierw w myśl art. 21. statutu, wobec „niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl”, na mocy uchwały, powierza ją - do końca kadencji - jednemu z wiceprezesów.

      +Następnie dochodzi do odwołania z grona zarządu, a zatem jednocześnie z funkcji prezesa, Piesiewicza jako osoby, która - zgodnie z pkt 3 art. 19. statutu – „nie wywiązuje się ze swych obowiązków lub swoim postępowaniem narusza statut lub dobre imię PKOl”. Do przegłosowania uchwały konieczna jest większość 2/3 głosów przy obecności co najmniej 2/3 liczby osób uprawnionych do głosowania, czyli 40 z 60 członków zarządu.

      +Gdyby ta druga opcja się nie powiodła, opozycja w zanadrzu będzie jeszcze mieć odwołanie się do podjętej w czerwcu przez Walne Zgromadzenie uchwały zobowiązującej prezesa do zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego jedynym punktem merytorycznym ma być odwołanie prezesa. Wcześniej taki wniosek został złożony w siedzibie PKOl, a podpisało się pod nim 82 ze 106 członków PKOl, co oznaczało, że liczba popierających wniosek znacznie przekraczała statutowy wymóg 2/3. Piesiewicz zignorował jednak te działania, tłumacząc się m.in. oczekiwaniem na ekspertyzy prawne, czy stosowane decyzje zapadły zgodnie z prawem.