← Zwołanie zarządu PKOl po aresztowaniu Piesiewicza
Fakt · ciche edycje po publikacji · sport.fakt.pl ↗

Sprawa Radosława Piesiewicza przyspieszy? Padła konkretna data

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 2 akapity zmienione, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 01.09 o 10:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

01.09 10:00 01.09 13:25
treść i dopisania 10:41
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 01.09
    2 akapity zmienione · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    ±Piesiewicz, który kieruje PKOl od kwietnia 2023, a jego kadencja trwa do wiosny przyszłego roku, Piesiewicz został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje przyznał się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, przesłuchaniu, które było kontynuowane w piątek, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. W sobotę rano poinformowano, że katowicki sąd zdecydował o areszcie dla Piesiewicza.

    ±Giełda kryptowalut Zondacrypto od października 2025 była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu tego roku Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę. 30 kwietnia podjęto decyzję zapadła decyzja o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu PKOl w Warszawie.

    +Dodał, że kiedyś była praktyka, iż zarząd zbierał się krótko po spotkaniu prezydium, by zapoznać się z propozycjami uchwał i je przegłosować.

    +— To całkiem dobrze funkcjonowało, więc można do tego wrócić — wspomniał.

    +Tłumacząc sekwencję możliwych zdarzeń wskazał, że zarząd najpierw w myśl art. 21. statutu, wobec "niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl:, na mocy uchwały, powierza ją do końca kadencji jednemu z wiceprezesów.

    +Następnie dochodzi do odwołania z grona zarządu, a zatem jednocześnie z funkcji prezesa, Piesiewicza jako osoby, która — zgodnie z pkt 3 art. 19. statutu — "nie wywiązuje się ze swych obowiązków lub swoim postępowaniem narusza statut lub dobre imię PKOl". W tym drugim przypadku do przegłosowania uchwały konieczna jest większość 2/3 głosów przy obecności co najmniej 2/3 liczby osób uprawnionych do głosowania, czyli 40 z 60 członków zarządu.

    +Gdyby ta druga opcja się nie powiodła, opozycja w zanadrzu będzie jeszcze mieć odwołanie się do podjętej w czerwcu przez Walne Zgromadzenie uchwały zobowiązującej prezesa do zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego jedynym punktem merytorycznym ma być odwołanie prezesa. Wcześniej taki wniosek został złożony w siedzibie PKOl, a podpisało się pod nim 82 ze 106 członków PKOl, co oznaczało, że liczba popierających wniosek znacznie przekraczała statutowy wymóg 2/3. Piesiewicz zignorował jednak te działania, tłumacząc się m.in. oczekiwaniem na ekspertyzy prawne, czy stosowane decyzje zapadły zgodnie z prawem