±W sprawie wszczął śledztwo Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Jak przekazano, będzie prokuratura wszczęła śledztwo. Będzie ono dotyczyło dotyczyć "brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym".
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 6 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±W sprawie
prokuratura wszczęła śledztwo. Będziewszczął śledztwo Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Jak przekazano, będzie onodotyczyćdotyczyło "brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym". - Treść
±Chwilę przed wybuchem pożaru, nieznana osoba wkradła się na teren zakładu. Ochroniarz fabryki miał poinformować służby o uruchomieniu czujki antywłamaniowej. W związku z tym, oraz z faktem, że w fabryce produkowano części do dronów wojskowych, od razu pojawiły się podejrzenia o sabotażu i
celowym podpaleniu.celowe podpalenie. Dlategoteżw wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, oprócz policji i prokuratury, zaangażowano również służby specjalne.+W sprawie prokuratura wszczęła śledztwo. Będzie ono dotyczyć "brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym".
- Lead
Pożar fabryki WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Policja
podejrzewa podpalenie i „rosyjski ślad”, powołanopowołała specjalną grupę śledczą.Treść±- System monitoringu tej firmy zarejestrował osobę, która
(...)dostała się na teren tego zakładu. Tam oczywiście pracują służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, z uwagi na to, że to przemysł obronny - przekazał wiceminister. Zaznaczył również, że od początku na miejscu zdarzenia pracowały też straż pożarna i policja.±Chwilę przed wybuchem pożaru, nieznana osoba wkradła się na teren zakładu. Ochroniarz fabryki miał
wtedypoinformować służby o uruchomieniu czujki antywłamaniowej. W związku z tym, oraz z faktem, że w fabryce produkowano części do dronów wojskowych, od razu pojawiły się podejrzenia o sabotażu i celowym podpaleniu. Dlatego też w wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, oprócz policji i prokuratury, zaangażowano również służby specjalne. - Treść
±- System monitoringu tej firmy zarejestrował osobę, która (...) dostała się na teren tego zakładu. Tam oczywiście pracują służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, z uwagi na to, że to przemysł obronny - przekazał wiceminister. Zaznaczył również, że od początku na miejscu zdarzenia pracowały też straż pożarna i policja.
- Lead
System monitoringu zarejestrował osobę, która dostała się na teren. Sprawca był zamaskowany - poinformował wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, odnoszącPożar fabryki WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Policja podejrzewa podpalenie i „rosyjski ślad”, powołano specjalną grupę śledczą.Treść±- System monitoringu tej firmy zarejestrował osobę, która
(...)dostała się na teren tego zakładu. Tam oczywiście pracują służby specjalne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, z uwagi na to, że to przemysł obronny - przekazał wiceminister. Zaznaczył również, że od początku na miejscu zdarzenia pracowały też straż pożarna i policja.±Szybko okazało się, że hala należała do firmy WB Electronics. Jest ona częścią Grupy WB zajmującej się produkcją m.in. dronów wojskowych FT5 czy FLYEYE, a także amunicji krążącej WARMATE,
drony rozpoznawczo-uderzeniowedronów rozpoznawczo-uderzeniowych GLADIUS czydrony morskiedronów morskich StormRider.+Chwilę przed wybuchem pożaru, nieznana osoba wkradła się na teren zakładu. Ochroniarz fabryki miał wtedy poinformować służby o uruchomieniu czujki antywłamaniowej. W związku z tym, oraz z faktem, że w fabryce produkowano części do dronów wojskowych, od razu pojawiły się podejrzenia o sabotażu i celowym podpaleniu. Dlatego też w wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, oprócz policji i prokuratury, zaangażowano również służby specjalne.