Początek meteorologicznej jesieni przynosi nam typową, typową przeplatankę pogodową. Najnowsza prognoza pogody pokazuje, że czeka nas prawdziwy rollercoaster. Od umiarkowanych, rześkich dni z przelotnym deszczem na...
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- Treść
±Jednak to ciepłe powietrze będzie zderzać się z chłodniejszym na północy, generując mocno deszczową aurę nad Bałtykiem. Model ECMWF na piątek wylicza dla Pomorza ulewy, które mogą lokalnie powodować podtopienia. W rejonie Słupska i Łeby spadnie aż 15 mm deszczu, w Gdańsku i Sopocie około 12 mm, a na Suwalszczyźnie do 9,9 mm. Pogoda na weekend (5-6 września) przyniesie stabilizację.
Temperatury maksymalne w całej Polsce wyrównają się do przyjemnego poziomu od 17 do 24 st. C, a opady zaczną zanikać, dając nam chwilę wytchnienia przed nadchodzącym uderzeniem gorąca.±To, co wydarzy się w nowym tygodniu, przypomni nam środek upalnego lata. Od poniedziałku (7 września) potężny wał wyżowy znad Europy Południowej zacznie pompować do Polski
ekstremalniegorące masy powietrza. Na południu kraju–- w Opolu, Katowicach, Krakowie i Tarnowie–- maksymalna temperatura powietrza wzrośnie do 28-30 st. C. Różnica ciśnień i nasuwający się z północnego zachodu chłodniejszy front przyniosą jednak opady na Pomorzu Zachodnim (do 14 mm w okolicach Świnoujścia).±
Prawdziwa termiczna eksplozja czeka nas w środę (9 września). To będzie dzień gigantycznych kontrastów.Wpołudniowo-wschodniej połowie Polski, obejmującej Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie, słupki rtęci zatrzymają się na wskazaniach rzędu 30-32 st. C. Powietrze będzie ciężkie i duszne. Wtym samym czasie chłodny front na zachodzie wypchnie upał. Zderzenie dwóch skrajnych mas sprawi, że gdy w Rzeszowie będą 32 st. C, w Szczecinie i Gorzowie termometry pokażą maksymalnie... 16-17 st. C.Tak potężna różnica temperatur napędzi front opadowy, który wyleje na zachodnią Polskę od 7 do 10 mm wody.±Wypychanie upału zakończy się w czwartek (10 września)
potężnymwyraźnym tąpnięciem. Chłodne i ciężkie powietrze polarnomorskie obejmie już całą Polskę. Nawet na nagrzanym wcześniej południu–- w Krakowie, Kielcach czy Nowym Sączu–- maksymalna temperatura wyniesie zaledwie od 19 do 22 st. C, a na Podhalu spadnie do rześkich 13 st. C.±
Front atmosferyczny, przechodząc przez nasz kraj, wchłonie ogromne ilości wilgoci. W czwartek najbardziej zagrożona opadami będzie północna Polska.Wyliczenia modelu ECMWF wskazują na prawdziwe oberwanie chmury wokół Trójmiasta, Tczewa i Malborka, gdzie może spaść nawet 22 mm deszczu w ciągu doby. Solidnie popada także na wschodzie–- na Podlasiu i Mazurach (od 5,8 do 11 mm). W ten sposób w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin przejdziemy od letnich upałów do głębokiej, jesiennej szarugi.+Temperatury maksymalne w całej Polsce wyrównają się do przyjemnego poziomu od 17 do 24 st. C, a opady zaczną zanikać, dając nam chwilę wytchnienia przed nadchodzącym uderzeniem gorąca.
+Środa ,9 września, będzie dniem pogodowych kontrastów. W południowo-wschodniej połowie Polski, obejmującej Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie, słupki rtęci zatrzymają się na wskazaniach rzędu 30-32 st. C.
+Front atmosferyczny, przechodząc przez nasz kraj, wchłonie ogromne ilości wilgoci. W przyszły czwartek najbardziej zagrożona opadami będzie północna Polska.
- Treść
±Pogoda na
jutrośrodę przewiduje przelotne opady na Mazowszu i Lubelszczyźnie (do 5,7 mm), a w czwartek deszcz skupi się nad Zatoką Gdańską (do 9,9 mm) oraz na wschodnich krańcach Podkarpacia (do 6,2 mm).±Kluczowa zmiana cyrkulacji rozpocznie się pod koniec
tygodnia pracy.tygodnia. Piątek (4 września) podzieli Polskę na dwie zupełnie różne strefy. Nad zachodnie województwa zacznie napływać znacznie cieplejsze powietrze. W rezultacie w Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim, Zielonej Górze oraz Wrocławiu maksymalna temperatura w ciągu dnia poszybuje do 24-26 st. C. To zapowiedź nadciągającego ocieplenia.