Poseł Łukasz Mejza stracił uprawnienia do kierowania pojazdami. Jak nieoficjalnie ustalił ustalić miał reporter RMF FM, decyzję o zatrzymaniu dokumentu wydał starosta z Krosna Odrzańskiego w województwie lubuskim. Przyczyną... lubuskim....
±Odebranie prawa jazdy parlamentarzyście Potencjalne ukaranie parlamentarzysty było procesem skomplikowanym i długotrwałym. Decyzja mogła zapaść dopiero po wielomiesięcznej batalii o uchylenie posłowi immunitetu oraz po wielokrotnych, utrudnionych próbach doręczenia mu oficjalnej korespondencji.
±Powrót polityka za kierownicę ma nie będzie być prosty. Aby móc legalnie prowadzić auto, Mejza musi przejść ścieżkę przewidzianą dla kierowców tracących uprawnienia za punkty.
+Wersji przedstawianej przez RMF FM zdecydowanie zaprzecza sam zainteresowany. Polityk przekazał w rozmowie z Interią, że doniesienia uważa za "bzdury".
+"Same kłamstwa. Ale przyzwyczaiłem się, że RMF próbuje nabić sobie klikalność na nazwisku Mejza. Sprostowali już te głupoty o tym, że miałem jakieś legendarne 200 punktów karnych, podczas gdy w rzeczywistości miałem 19?" - napisał w oświadczeniu.
+"Wiem, że jestem jednym z najpopularniejszych polityków w naszym kraju, dlatego lepiej klika się artykuł o tym, że na autostradzie Łukasz Mejza jechał 115 km/h niż to, że jacyś anonimowi politycy Platformy ukradli miliony na powodzi czy w polskich szpitalach" - dodał, prosząc o zacytowanie swojego stanowiska w całości.