Atak na stację energetyczną przy polskiej granicy. „Improwizowane rakiety”
± Władze elektrowni przekazały, że nikt nie został ranny. Operator sieci przesyłowej, firma 50Hertz, przekazała, podał, że wystąpiła krótka przerwa w dostawie prądu.
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.
± Władze elektrowni przekazały, że nikt nie został ranny. Operator sieci przesyłowej, firma 50Hertz, przekazała, podał, że wystąpiła krótka przerwa w dostawie prądu.
± Improwizowane rakiety zostały odnalezione na miejscu zdarzenia i rozbrojone przez służby. „MAZ” powołał się na źródła w służbach bezpieczeństwa i firmie. Według tych informacji, obiekt został kilkukrotnie trafiony.
− Nie spowodowały przerwy w dostawie prądu, co było prawdopodobnym celem ataku.
+ Policja, jak podał „Bild”, potwierdziła odnalezienie ładunków wybuchowych, ale nie potwierdzono, że wykorzystano improwizowane rakiety.
+ Doniesieniom „MAZ” o ostrzale rakiet zaprzeczyła rzeczniczka prasowa Krajowego Urzędu Kryminalnego (LKA), który przejął śledztwo. – Nie mówimy tu o rakietach – powiedziała.
+ Policja została zawiadomiona o całym zdarzeniu około godziny 8.00. Służby ratunkowe, które przybyły na miejsce, odnalazły kolejne ładunki i je rozbroiły.
+ Z kolei rzeczniczka prasowa policji poinformowała agencję Reutera, że odkryto „niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe i zapalające” na linii energetycznej w Turnow-Preilack, w pobliżu elektrowni Jänschwalde.
+ Władze elektrowni przekazały, że nikt nie został ranny. Operator sieci przesyłowej, firma 50Hertz, przekazała, że wystąpiła krótka przerwa w dostawie prądu.