+We wtorek minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Jan Redmann przekazał, że podłożenie ładunków wybuchowych koło elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec było aktem sabotażu. Podczas wizyty na miejscu zdarzenia powiedział także, że sprawcy próbowali wprowadzić "materiał przewodzący do linii wysokich napięć". Ich celem miała być destabilizacja sieci elektroenergetycznej i dostaw energii. Redmann dodał, że im się to nie udało.
+Minister potwierdził doniesienia mediów, że do sabotażu doszło w bezpośrednim sąsiedztwie stacji transformatorowej elektrowni Jaenschwalde. Obecnie nie ma informacji na temat motywu sprawców. Wciąż trwają poszukiwania kolejnych ładunków wybuchowych.
+Dietmar Woidke, premier Brandenburgii, wyraził ulgę, że nikomu nic się nie stało w wyniku aktu sabotażu. - Mimo to bardzo poważnie traktujemy ataki na naszą infrastrukturę krytyczną. Zatrważająco wysoka częstotliwość takich zdarzeń pokazuje, że musimy zdecydowanie chronić naszą infrastrukturę - mówił.