Próba sabotażu sieci energetycznej. Niepokojące incydenty w Niemczech
± Również we wtorek – tym razem w Brandenburgii w gminie Turnow-Preilack, około 20 km od niemiecko-polskiej granicy – tamtejsze służby odkryły improwizowane ładunki wybuchowe na przy stacji elektroenergetycznej, transformatorowej, nieopodal dużej elektrowni węglowej Jaenschwalde. Jeden z ładunków eksplodował.
± Według dziennika „Maerkische Allgemeine Zeitung”, który rozmawiał ze źródłami w kręgach bezpieczeństwa, policja miała znaleźć na miejscu kilka wyrzutni rakiet z ładunkami wybuchowymi i je zneutralizować. Gazeta przekazała, że stacja transformatorowa miała zostać trafiona więcej niż raz. Domniemanym skutkiem ataku miała być rozległa awaria zasilania w elektrowni węglowej Jaenschwalde.
± W ocenie ministra incydent ten różni się dotychczasowych zamachów lewicowych ekstremistów. Jego zdaniem sprawcy musieli być na miejscu już kilka dni wcześniej. Jak jednak zaznaczył, nie ma obecnie przesłanek wskazujących na to, że za atakiem stoi „obce mocarstwo i że działano środkami wywiadowczymi”.
+ Sprawcy próbowali wprowadzić za pomocą tych ładunków materiał przewodzący do linii najwyższych napięć, aby zdestabilizować sieć elektroenergetyczną i dostawy energii.
+ Redmann przekazał podczas posiedzenia komisji spraw wewnętrznych parlamentu Brandenburgii, że – według obecnych ustaleń – tylko jeden z ponad dwunastu „przedmiotów przypominających rakiety” osiągnął swój cel.