← wróć
Fakt 1 obserwowana zmiana

Radny Ścinawy przed sądem. Jest oskarżony o ohydne czyny

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Proces radnego Ścinawy
zobacz pełne wydarzenie →
lead akapit zmieniony zaobserwowano 02.09 13:41 · kopiuj link do tej zmiany

Radny Ścinawy przed sądem. Jest oskarżony o ohydne czyny

Lead

Na Janie B., radnym gminy Ścinawa Ścinawa, ciąży oskarżenie o współżycie seksualne z dziewczynką poniżej 15 15. roku życia. 2 września, września przed Sądem Rejonowym w Lubinie rozpoczął się proces 64-latka. Szczegóły s... ...

Treść

± Sprawa wyszła na jaw w sierpniu 2025 r. Zawiadomienie o przestępstwie złożyła matka dziewczynki. Wcześniej dotarły do niej informacje od znajomych, że gdy jej córka, córka wyjeżdża do jednej z pobliskich wsi, spotyka się tam ze starszym mężczyzną. Wówczas kobieta sprawdziła telefon swojej córki.

± W aparacie znalazła dowód, dowód na utrzymywanie intymnych relacji przez nieznajomego mężczyznę z jej córką. Matka niezwłocznie powiadomiła o sprawie policję, a prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Tym mężczyzną okazał się radny Ścinawy, który decyzją sądu trafił do aresztu. W styczniu 2026 r. sądu sąd uznał, że nie ma potrzeby dalszej izolacji Jana B. Ten początkowo przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia, a po uzupełnieniu zarzutów nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień. Mężczyzna przed sądem odpowiada z wolnej stopy.

± Przed rozpoczęciem procesu głos zabrała Grażyna Szuszkiewicz, prokurator z prokuratury okręgowej Prokuratury Okręgowej w Legnicy. — Dziewczynka była w wieku od 13 do 15 lat. Mieszkańcy miejscowości, w której doszło do tych czynów, zaalarmowali rodziców dziewczynki. To wzorowa postawa, bo zainteresowali się tym, że dziecku może dziać się krzywda, że jego relacja z dorosłym mężczyzną jest niezrozumiała. Pan ma zarzut seksualnego wykorzystania dziecka. Początkowo mężczyzna przyznał się do tych kontaktów, później zmienił swoje wyjaśnienia — powiedziała dziennikarzom prokurator Szuszkiewicz.

± We wtorek kilka minut przed godz. 9 w sądzie pojawił się oskarżony Jan B. Zapytany przez dziennikarzy, czy żałuje tego, co zrobił, zamilkł na chwilę. Po krótkim zastanowieniu jego odpowiedź była krótka. — Jest mi przykro. Na pewno będę wszystkich przepraszał — powiedział radny reporterowi "Faktu" radny. "Faktu". Nie okazywał przy tym żadnych emocji. W sądzie pojawiła się również także matka dziewczynki, która w tej sprawie ma status oskarżyciela posiłkowego oskarżycielki posiłkowej i jest również świadkiem w tej sprawie.

± Zanim sąd rozpoczął rozprawę, odczytał zgromadzonym na sali wniosek obrońcy oskarżonego radnego, który domagał się wyłączenia jawności i zakazu robienia zdjęć przed salą rozpraw. Sąd częściowo przychylił się do tego wniosku. Po czym Następnie zdecydował, że zgromadzenia zgromadzeni na sali rozpraw dziennikarze usłyszał usłyszą tylko wstęp do aktu oskarżenia, a szczegóły prokurator odczyta bez udziału mediów.

± Po tym sędzia zarządziła opuszczenia opuszczenie sali rozpraw przez dziennikarzy. Proces i przesłuchiwanie świadków odbywa odbywają się za zamkniętymi drzwiami.

± Janowi B. grozi kara od 2 dwóch do 15 lat pozbawienia wolniści. wolności.