← wróć
Onet 1 obserwowana zmiana

Bój o Kraków nabiera rozpędu. Pożary w sztabach kandydatów. Pojawiła się zaskakująca teoria spiskowa

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Problemy z kandydaturą Łukasza Gibały
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 02.09 20:10 · kopiuj link do tej zmiany

Bój o Kraków nabiera rozpędu. Pożary w sztabach kandydatów. Pojawiła się zaskakująca teoria spiskowa

Treść

± I zdradza, że podczas tegorocznej kampanii prezydenckiej w sztabie Moniki Piątkowskiej, kandydatki KO i PSL-u PSL-u, także pojawiła się pomarańczowa lampka. Działacze nie byli pewni, czy komisja nie odrzuci list, na których w tytule brakuje słowa "przedterminowe" przed słowem "wybory". Sztab weryfikował sprawę z prawnikami, ale okazało się, że ustawa nic o tym nie wspomina. W efekcie Monika Piątkowska dostarczyła do Miejskiej Komisji Wyborczej ok. 6,7 tys. podpisów. Około 1000 przynieśli ludowcy.

± Ta teza To kłóci się jednak z powszechną wiedzą, że Łukaszowi Gibale mocno zależy na zapisaniu się w historii Krakowa jako jego włodarz.

± Jest więc bardziej przyziemna teza. — Łukasz poszedł na łatwiznę. U niego podpisy podpisów nie zbierali sympatycy czy działacze, ale zewnętrzna, zatrudniona do tego firma, a nawet ludzie wynajęci przez tę firmę. Łańcuch powiązań długi, odpowiedzialność rozmyta i kończy się wtopą — opowiada nam jeden z krakowskich polityków. — Inna sprawa, że sztab jeszcze tego nie sprawdził, nim zanieśli do komisji — dodaje. Jak słyszymy, wyspecjalizowane w zbiórkach podpisów firmy zgłaszały się także do innych krakowskich sztabów.

± — Tylko proszę wpisać miejscowość Kraków — uczulała kolejnych składających podpisy Renata Ropska. — Powinno się udać, ale zbieramy podpisy do oporu, żeby mieć z nawiązką — mówi nam i zapewnia: — Jutro złożymy je w komisji.

± — Niestety, wygląda na to, że się nie zarejestruję. Idzie dobrze, ale ciągle brakuje mi sporej ilości liczby podpisów. Nie rzucam jeszcze rękawicy na ring, dalej walczę, ale jako agnostyk nie wierzę w cuda. Wszystko idzie dobrze, aż trzeba podać PESEL — przekazał były miejski radny Łukasz Wantuch, który zamierzał ubiegać się o fotel prezydenta.

± — Kiedy struktury były potrzebne, żeby zbierać podpisy pod kandydaturą Moniki Piątkowskiej, to je trzymali. Podpisy złożone złożone, więc co? Można zarząd odwołać. Już nie jesteście potrzebni. Adieu! — mówi wieloletni polityk KO z Krakowa.

± Spokojnie do tych doniesień podchodzi też sama kandydatka. Posłanka zebrała ponad 4 tys. podpisów i w czwartek jej sztab zaniesie je do Miejskiej Komisji Wyborczej. — Sprawdzamy wszystkie karty dokładnie, by niczego nie przegapić i nie popełnić błędu. Na szczęście mogę liczyć i na wsparcie struktur i kierownictwa Lewicy Lewicy, więc wszystko idzie zgodnie z planem — podkreśla w rozmowie z Onetem Daria Gosek-Popiołek.

− — Powinno się udać, ale zbieramy podpisy do oporu, żeby mieć z nawiązką — mówi nam. Jutro złożymy je w komisji.